Jump to content

Feeder z łodzi


Adolf
 Share

Recommended Posts

  • Administrators

Wiedziałem, że prędzej czy później jakiś Gamoń będzie próbował łowić z łodzi feederem i opublikuję to na YT.
No dramat... Spędziłem na łodzi - spławik - kilkanaście lat, gdzieś około od 12 roku roku życia do 25. Spędziłem setki jak nie tysiące nocy na łodzi i nie jest realnym, miłym, przyjemnym to, aby na feeder z łodzi łowić.
W czym polega problem? Nawet jak jest flauta i "idealnie" spuścimy kotwice na rufie i dziobie, to zawsze będzie łódką kołysać, czyli linki z kotwami zawsze się napianają lub luzują. Co za tym idzie szczytówka najnormalniej w świecie może drażnić, bo raz się napina, raz luzuję. Uważam, że przyjemność z takiej pracy szczytówki jest znikoma.
Co będzie następnym krokiem, będziemy łowić ze statku podczas przemieszczania się? Byleby powstał film,  bo nikt tak nie łowił...
 

 

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Grendziu napisał:

W czym polega problem? Nawet jak jest flauta i "idealnie" spuścimy kotwice na rufie i dziobie, to zawsze będzie łódką kołysać

Dawno temu, jak feeder u nas niemal raczkował, czytałem artykuł w "WW" Facet na tak specyficznym jeziorze wędkował (płytkie) Że z brzegu nie było szans. Wędkował na feeder, ale nie trzymał kijków na łodzi, a miał skręcane podpórki, bodajże składy co pół metra. 

 

Link to comment
Share on other sites

  • Administrators
8 minut temu, ArekH napisał:

Dawno temu, jak feeder u nas niemal raczkował, czytałem artykuł w "WW" Facet na tak specyficznym jeziorze wędkował (płytkie) Że z brzegu nie było szans. Wędkował na feeder, ale nie trzymał kijków na łodzi, a miał skręcane podpórki, bodajże składy co pół metra. 

 

Ok, rozumiem, że wędki opierał na podporkach za łódka i nie stykły się z łodzią? A sama łódź była jakby pomostem, czy "puszką" w której siedział, podbierał, zarzucał. Mimo wszystko takie coś też nie powinno być przyjemne podczas łowienia. 

Link to comment
Share on other sites

Przy flaucie i dwóch rzuconych kotwicach pod kątem rozwartym oraz ciężkim koszyku, da się tak łowić. Szczególnie, gdy ryby biorą zdecydowanie. Jednak, łowiąc z łodzi, wolę bata lub bolonkę - dają pole manewru dla łajby bez ruszania zestawu. Przy ultradelikatnych braniach (a znam historie, gdy łowiono na połówkę joka, bo wtedy tylko były wcięcia), takie łowienie nie ma sensu.

Swoją drogą, bardzo pozytywny gość - to wielka sztuka umieć się tak ciągle uśmiechać i cieszyć. I fajno.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrators
2 godziny temu, Linek727 napisał:

Przy flaucie i dwóch rzuconych kotwicach pod kątem rozwartym oraz ciężkim koszyku, da się tak łowić.

Tak podchodząc to da się i przy 10 w skali buforra???

Na łódce każdy ruch, hol ryby powoduje naprężenie/poluzowanie i ruch lin. Kotwic na dziobie oprócz głębokości najlepiej ustawić po lekkim skosie i jak najdalej wysunięte, potem kilka razy naciągając, tak ograniczając ruch. Ale ruchu łodzi nie unikniesz, co skutkuje ciągłą pustą zmianą szczytówki. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Grendziu napisał:

Tak podchodząc to da się i przy 10 w skali buforra???

Na łódce każdy ruch, hol ryby powoduje naprężenie/poluzowanie i ruch lin. Kotwic na dziobie oprócz głębokości najlepiej ustawić po lekkim skosie i jak najdalej wysunięte, potem kilka razy naciągając, tak ograniczając ruch. Ale ruchu łodzi nie unikniesz, co skutkuje ciągłą pustą zmianą szczytówki. 

Jezu, a o czym ja pisałem? Rozbiłeś mnie w puch ? I pył.

Idę spatku, buźki. ??

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...