Jump to content

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 09/23/2019 in all areas

  1. 10 points
    Dawno nas tu nie było więc wrzucam trochę fotek z ostatnich dni. Zegrzyńskie Zenderki oraz Mazurskie Pajki Szczególną frajdę dał mi przedwczorajszy szczupak 94cm holowany 15-gramowym Eagle Wing'iem i pierwszy złowiony na wahadłówkę sanczaczyk kilka dni temu Moja lepsza połowa łowi Vigorous'em 5-14g, również ze stajni LureLeader a ojczulek używa modelu Horrison 5-20 g. Błystki hand-made od RoBo, jak zawsze niezawodne
  2. 10 points
    Uzupełniając trochę wpis mogę napisać, że pomimo porażki czuję się wygrany. Udało mi się złowić jednego miśka o wadze 5.350 , a drugi "trochę" większy pozamiatał mi sprzęt. Mimo ciężkiej walki nie udało się go wyholować, bo pękła żyłka główna po wcześniejszym kontakcie ryby z zaczepem. Na zawody od względem sprzętu przygotowałem się dość solidnie, ale nie obyło się bez wpadek. Miałem cztery długie wędki , plus pickera do łowienia pod nogami. Przez całe zawody łowiłem w zasadzie tylko najcięższym zestawem i sporadycznie pickerem. Zanęty to dwie mieszanki, pierwsza MMM Sonu plus F1 i Green G Bait Techa Druga to Method Mania Krill zaprawiony pikantną kiełbasą. Pellety Ringersa, Coppens i Dynamite Baits. Przynęty.....trochę tego było, ale kontakt z ryba był na dwóch. Klasycznie Orange Chokolade Rinersa i skisłe masło Marosa. Zestawy miałem zaklipowane na 69 m , 30 i 5. Podajniki 40 i 45g, ale po zrywce założyłem 65, bo tak mocno wiało w twarz , że 40 nie dało się tak daleko rzucić. Generalnie łowiłem tylko na Browninga Black Viper 4.2/150 i jestem coraz bardziej do niego przekonamy, choć to dość ciężki oręż. Sporo się nauczyłem prze, te kilka godzin łowienia w doborowym towarzystwie. Poznałem wielu mega gości których znałem tylko wirtualnie lub których poznałem przelotem na Targach. Na koniec chciałbym podziękować współ towarzyszom podróży, a szczególnie Grzesiowi za bezpieczny powrót i transport. Podziękowania należą się też oczywiście Markowi Cieślakowi z McKarp za organizację i możliwość startu w imprezie. Na Marka i jego firmę zawsze można liczyć o czym wielokrotnie przekonała się nasza Fundacja, którą firma McKarp wspiera od samego początku. Dziękuję i do zobaczenia nad wodą lub na Rybomanii. Ps. Odkąd dokonałem aktualizacji tapa talk mam problem z wysyłaniem zdjęć. Jak ogarnę to wrzucę więcej
  3. 10 points
    Sezon zawodów feederowych Mozn A uznać za zakończony, bynajmniej oficjalnie w wersji klasycznego feedera. Zostały jeszcze towarzyskie zawody za tydzień organizowane przez naszego partnera , firmę McKarp. Wczorajszy dzień nie odbiegał od innych na zawodach. Czyli standardowo kiepskie losowanie, słabe brania w dniu zawodów, duży wiatr spowodowany zmianą pogody itd. Cały sezon wyglądał tak samo. Udało mi się złowić podobnie jak tydzień temu 4 ryby. Tym razem były dwa leszcze, piękna płoć 30+ i okoń 20+. Dało mi to niezły wynik końcowy, bo najprawdopodobniej 5 sektorową i miejsce między 13 a 15 na blisko 100 zawodników. Wyjątkowo zmęczony wróciłem wieczorem sp domu, tym bardziej , że od samej pobudki do wieczora doskwierał mi straszny ból głowy, jak zresztą zawsze.
  4. 9 points
    Wypadało by, bym powiadomił wszystkich Moich przyjaciół z forum, więc to czynię. Od niedzieli 13go, możecie już bez obawy dostania w mordę nazywać mnie dziadkiem, mężem babci, jak wam pasuje. Synowa, dzielna dziewczyna urodziła Nam człowieka Młoda Pani H. to Laura. Babcia Ania, już w najlepsze poczuła się babcią. Do mnie nadal to nie dociera.
  5. 9 points
    Jest dobrze oby tak dalej
  6. 8 points
    19-20 października 2019 nocka na otwartej Odrze. Pogoda jak na tę porę roku super ciepło bez wiatru momentami kropi delikatnie deszczyk wymarzona na jesiennego leszcza tylko. Przyjechałem na miejsce które miałem wcześniej już upatrzone, ale było niestety zajęte, postanowiłem usiasc na innej główce. Nie była zła po wysondowaniu okazało się że ma przy warkoczu 1,5 m a w klatce około 3m. Spokojnie się rzlozylem żeby zacząć łowić w nocy. Jak się sciemnilo około 18 30 zanecilem 5 kulek o godz 19 30 wyjąłem pierwszego nieduzego leszczyka około 1,2. Noc również ciepła tylko bardzo mglista a potem wylazl księżyc i dobrze oświetlal wszystko. Około 22 donecilem parę kulek międzyczasie zlowilem 2 krąpię i cisza. Około 1 zlowilem dużego leszcza donecilem i do rana nie miałem brania. Około 6 30 pakowanko parę pamiątkowych i do domku. Zaczalem się zastanawiać czemu zlowilem tylko 2 leszcze jak pogoda idealna i wiem że tam były wnioski nasunely się później wg mnie chyba za delikatnie donecalem. Rozmawiałem z chłopakami którzy lowili w podobnym miejscu niedaleko mnie to mieli jeden 3leszcze z napływu drugi 7 z odpływu więc brały 😀 Więc przy takiej pogodzie trzbe jeszcze im porządnie podawać. Pozdrawiam serdecznie wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów 😀
  7. 8 points
    Znowu rozlewiska, a w zasadzie kanałek na rozlewiskach Jeziorska. Tym razem nie łaziłem prawie wcale. Obskoczyłem dwa dołki. Szczupaczki w liczbie około 20szt, kleniki tak samo, fajne oksy i w ogóle fajnie
  8. 8 points
    Dawno się nie chwaliłem, choć to nie znaczy, ze nic nie łowiłem. Łowiłem, tylko chciałem się dać wykazać innym w tym wątku Największy z wczorajszych trzech.
  9. 8 points
    Po grzybobraniu w tygodniu, nadszedł czas na ryby. "Wciągnęła mnie" Odra ostatnimi czasy, raz dając obficie, innym razem wydzielając skromnie. Teraz było skromnie, a i pogoda kapryśna, przemoczyła nieco. Kilkanaście krąpi, 8 niewielkich leszczy, 6 jazi i klenik. Czuć jesień...
  10. 8 points
    Koniec z samowyzwalaczem podczas robienia zdjęć z rybami. Już nie będę kombinował z ustawieniami telefonu na wiaderku czy skrzynce. Córa kupowała na aliexpres statyw pod telefon to poprosiłem żeby drugiego staruszkowi wzięła za całe 12 zł. Łączy się telefon z pilotem poprzez Bluetooth i pilotem robi się fotkę. Już przetestowałem, super sprawa, w przyszłym sezonie ładniejsze zdjęcia będę wstawiał, a może i w tym coś jeszcze połowię.
  11. 8 points
  12. 7 points
    Życiówka bolka, pierwszy mój wymiarowy tak naprawdę, 63cm [emoji123]🤟
  13. 7 points
    W zeszłą sobotę pierwszy raz miałem sparing sędziowany. Adrenalina spora mimo dość skromnej publiczności w postaci osób bioracycj udzial i kilkunastoma obserwatorów. Przeżycie mega, wieczorem jeszcze trzymała adrenalina. Jestem zadowolony bo coś pokazałem, nie dałem się powalić. Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
  14. 7 points
    Nareszcie są. W związku z przymusowym urlopem związanym z wizytą u chirurga (wizyta kontrolna z synem , popsuł palca) postanowiłem sprawdzić co w lesie piszczy. Zabrałem ze sobą chorowitka i pojechaliśmy rowerami do lasu. Początkowo nie wyglądało to dobrze, ale trafiliśmy na swój kwadrat. Po niespełna godzinie mieliśmy pełne trzy reklamówki, bo więcej nie zabraliśmy. Na szczęście, bo i tak musiałem wrócić by zrobić obiad pozostałej części rodziny, która była w pracy lub szkole. Szybki obiad, czyli kotlet schabowy z ziemniakami i sosem z grzybów i po niespełna godzinie (50 minut) byłem gotów by wyruszyć z powrotem do lasu. Między czasie wrócił drugi syn ze szkoły. Poczekalismy aż zje i pełnym składem poszli w Puszczę Kozienicką. Pełnym, bo żona nie lubi zbierać grzybów, ani tym bardziej ich czyścić (uraz z dzieciństwa, bo teść przywiózł całe kosze gąsek do domu). Tak więc po półtorej godzinie byliśmy z powrotem w lesie. Tym razem zabraliśmy wiadra by nie męczyć grzybów. Zapełnienie ponad 50 l zajęło nam dwie godziny. Obładowani wróciliśmy do domu. Jakież było zdziwienie żony kiedy ujrzała nasz urobek... Blisko 80 l. Między czasie dogadalem się z teściem, który ze względu na zdrowie, a właściwie jego brak, nie może sam chodzić do lasu, że z chęcią pozbędę się części problemu. Tak więc zostałem z połową grzybów i pisząc ten tekst nadal z nimi jestem. Na szczęście kończę, ale jutro dalsza obróbka i w słoiki.
  15. 7 points
    Małe podsumowanie naszego wyjazdu do Wapnicy. Na miejscu byliśmy około 6 rano, opłata idziemy na stanowisko, a tam zonk. Wiedziałem, że jesteśmy w samym rogu, ale nie wiedziałem, że będziemy tak skutecznie zablokowani przez innych wędkarzy. Pierwszy raz widziałem wędkarza, który na 30 metrów do nęcenia używał łódki zanętowej Po małych pertraktacjach, zmiana łowiska na 5-6. No to zaczynamy. Mamy pozostałości zanęt z Grębowa : MMM z pelletem kril i halibut 2 mm, który to okazuje się tu bardzo skuteczny, oraz MMM z pelletami owocowymi, w której to mieszance zanęta jest w znikomej ilości. Ja zaczynam klasykiem, z kuku na haczyku, ale roślinność i uległość wędki niestety bardzo przeszkadza. Łowię jednego 3,2 kg, dwie "wyścigówki" po 40 cm i zmiana. Wyciągam karpiówki.Jest troszkę lepiej przy holu, choć i tak ryby się wbijają w takie kłęby, które raz spada z żyłki, a czasem trzeba to doholować: Bawiłem się świetnie, było niesamowicie ciepło jak na październik. Złowiłem 16 karpi wśród których dwa były po 3,3 kg, oraz jeden 5,4 kg. I ryba która bardzo mnie ucieszyła to lin 1,2 kg. Chciałem bardzo, aby brat złowił pierwszego w życiu jesiotra, ale tym razem się nie udało.
  16. 7 points
    Połaziłem wczoraj po rozlewiskach Jeziorska co zaowocowało kilkoma okonkami i bolusiem. Mimo, że mieszkam w tych okolicach prawie 6 lat to pierwszy raz byłem na tych "prawdziwych" rozlewiskach. Nigdy nie miałem z kim jechać kto trochę by mnie oprowadził. Samemu nie miałem odwagi bo można stamtąd nie wrócić. Serio. Na szczęście poznałem przesympatycznego gościa, z którym będę spinningował od czasu do czasu i pokazał mi gdzie względnie bezpiecznie można łazić
  17. 7 points
    Proszę bardzo:
  18. 7 points
    Jak narazie big fish, jesiotr na dwa kuku podbite jednym dumblem pływającym
  19. 7 points
    Kupujemy spieniacz do kawy z Ikea ło taki jak na pierwszej focie. Psujemy go ło tak jak na drugim zdjęciu. Na żyłce robimy byle jak zawiązaną pętle, a w podwójnej skrętce to nawet nie trzeba. Robimy Bzyyyyyk. Teraz ja nie mam na fotce łącznika i posłużyłem się śrubokrętem do podważenia na środku żyłki, aby się skręcała. Normalnie biorę łącznik w zęby i samo się robi.
  20. 7 points
    Coś powoli się rusza
  21. 6 points
    Wędkowanie zakończone. Można już podsumować dzisiejszy dzień. Rybki dzisiaj nie chciały współpracować, jak zwykle zresztą. Udało mi się złowić chyba 5 lub 6 wyścigowych karpi i miałem kilka spinek przez zielsko w tym jeden większy miś. Niestety łowisko pozostawia wiele do życzenia pod względem warunków w wodzie. Bardzo mocny boczny wiatr nie ułatwia wędkowania. Miałem przygotowane trzy linie, które sukcesywnie obławiałem. Niestety rybki stały daleko od brzegu, na co najmniej 50m. Ja łowiłem pod 70. Wspomniany wiatr i odległość zmusiły mnie do używania ciężkich podajników 45 i 60 g. co powodowało że zapadały się głęboko w zielsko i muł. Takie warunki spowodowały, że jedyną przynętą która mogła coś skusić były pop-up. Waftersy nie działały, podobnie zresztą jak robaki czy wszelkiego typu pellety. Tylko pop up. Najlepiej sprawdziły się białe bez względu na zapach no i killer który miał swoje pięć minut czyli pomarańczowe dumbelsy Tiger nuts z Meusa. Jednak i one nie działały cały czas. Fajnie wypadły żółte kulki Method Manii. Weszło na nie kilka rybek. Zanęty jakie stosowalem to pozostałości po zawodach sprzed tygodnia, czyli niż MMM i Bait Techa oraz Krill Method Manii. Niestety Krill nie dał brań. Jutro zawody spinningowe, ale postanowiłem odpuścić i odpocząć. Pojadę pokibicować kolegom i umówić się na kolejne wędkowanie. Jest już jakiś plan, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.
  22. 6 points
  23. 6 points
    Kilka dni temu wjechał mega dystansowiec.. Matrix Horizon X-D (połączone literki tworzą stąd myślnik ) 4.5m c.w. 160gr. Myślałem ładny kawałek czasu jaki kij kupić do rzutów 100-120 metrowych.. mało kto z moich znajomych wędkarzy łowi tak daleko. Ogólnie to chciałem kupić Prestona Distance Mastera 4.2m, SLR 14ft, Aventusa 14ft ale zdecydowałem się na Matrixa - cena no i zapas mocy przemówił.. Wady (wg mnie) - brak ścięcia dolnika na płask do ułatwienia holu no ale da się przeżyć, brak przelotki na 1 składzie.. niestety Podczas składania trzeba drugą sekcję obracać "do góry nogami" żeby jakoś to złożyć (niektórzy tak normalnie robią.. no ja nie :P) Co mnie mega zdziwiło to przelotka (25mm średnicy wewnętrznej) jest oddalona o METR od stopki kołowrotka (po złożeniu pierwszej z drugą sekcją). Mega daleko i mega dobrze, dzięki temu zamiast się bawić w rozmiarówki 5500 kołowrotków biorę jak się tylko pokaże na Angling Direct, Shimano Power Aero 14000 XSB. Wiem że to kołowrotek karpiowy i ktoś powie że za duża szpula itd.. otóż szpula w rozmiarze 14000 nie przeszkadza kompletnie. Wręcz byłem w szoku jak ładnie plecionka się układa bez praktycznie żadnych oporów w przelotce startowej. Skąd to wiem? Pod kija do nęcenia (feeder feeda 3.8m) mam podpiętą Ultegrę XSD 3500 Competition o szpuli wielkości właśnie 14000 i to jego podpiąłem w ramach testu. Rzuty mega dalekie bez specjalnego ładowania kija, na przykład sam koszyk bez zanęty typu bullet z Prestona o masie 60gr na 100m bez problemu. Podobnie Cage Window feeder 60gr XL z Prestona i ICS Distance method feeder 45gr z Prestona. 100m bez problemu i bez mocnego "ładowania" kija. Nie rzucałem dalej bo jeszcze kilka dni temuna tej Ultegrze Competition 3500 XSD miałem równo 100m ze strzałówką nawinięte. I tak dalej z tego kija dużymi koszykami do nęcenia nie dorzucę Mój max to kilka powtarzalnych rzutów na klip na 80m w pełni naładowanym koszyczkiem Distance Bait Up Feeder 25gr z Prestona Feeder Feeda to specyficzny kijek, jest hmm jakby to opisać "krótkie okienko" w którym czuć że kij się ładuje i ciężko "trafić" z mocnym i płynnym rzutem. Mimo tego kupuję drugi taki zestaw w zimę do nęcenia (feeder feeda + Ultegra XSD 3500) żeby sobie klipować dwie nęcone linię na średnim i dalekim dystansie Co do matrixa to mam nadzieję że Power Aero ogarnę jak jeszcze będzie w miarę ciepło i się coś złowi Ogólnie jeszcze można się przyczepić do szczytówek - są tylko dwie w zestawie 2.5 i 4oz. Zamówiłem 3oz (bo ma już wszystkie przelotki powiększonej średnicy - 4mm i jest w miarę czuła). Pięknie wykonany kij i nie chciałbym dolnikiem przez łeb dostać Drugim zakupem poważniejszym jest platforma z Matrixa (nie, nie ta nowa MKII) którą jutro będę przerabiał tak, że będzie praktycznie to samo co nowa, wchodząca na rynek wersja MKII Zalety platformy ? Łowimy dalej rzucając bliżej, szybciej poziomujemy stanowisko - pierwszy raz w życiu ustawiałem tą platformę a kosz wypoziomowany jakby na stole stał.. Dzięki temu że ma 4 nogi to poziomuje się o wiele szybciej, mało tego, przez 2 lata jak z kosza łowię to nigdy mi się nie udało tak wypoziomować kosza jak na platformie za pierwszym razem (!) Polecam każdemu.. aha - ponoć Preston w okolicach lata 2020 ma wypuścic (w końcu) jakąś swoją platformę.. zobaczymy co wymyślą Plecionki na młynkach to mikado Nihonto 0.08mm Octa (8 splotowa) braid jak coś 900m za 300zł = 3 młynki bez zabawy w podkłady wypełnione Pozdrawiam
  24. 6 points
    No to ten tego jestem już w domu, cóż oprócz tego jesiotra nic więcej się nie pomyliło i nie zameldowało na moich zestawach. Mega szkoła dla mnie i dużo wniosków. Pięknie połowiła elita (dwa wyniki ponad 40kg a kilkunastokilogramowe były na porządku dziennym). W moim sektorze łowili wszyscy, którzy osiągali odległości ok 70m i mieli wyniki kilkunastokilogramowe, dwa najwyższe wyniki łowiły na + 90m, no i mój sąsiad też czesał ładnie na 100-120m, byłem w szoku jego łowienia, miał sporo spinek i złowił około 20kg ryb, jego łowienie i otwartość dały mi duuużo do przemyślenia. Po pierwsze muszę na takie wody kupić dwa nowe kije, bo nie mam patyków, którymi mógłbym osiągać takie dystanse. Jestem mega zadowolony z dzisiejszego dnia, dzięki koledzy za zajebiste towarzystwo i do następnego Właściciel łowiska podczas ważenia oszacował jesiotra na przedział 120-130cm, na focie tego nie widać, ale to przez to, że ja jestem za duży Jakby nie było jest to moja życiówka, nie mierzyłem jej, bo nawet nie miałem miarki ze sobą
  25. 6 points
    Dziś po robocie polazłem na piachy w las sosnowy zobaczyć czy gąski się wysypały. Nazbierałem sporo, dużo jest robaczywych. Ale ile roboty z nimi, właśnie skończyłem. Dziś kilka rydzyków nawet znalazłem.
  26. 5 points
    Płoć 37cm. Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
  27. 5 points
    Dziś znów piękna pogoda, przyjemnie się siedziało nad Bugiem, pomimo bardzo słabych brań. Około dwie godziny zajęło mi złowienie jakiegoś żywca konkretnego żeby postawić zestaw z gruntu na szczupaka. Ogólnie dziś mocno kombinowałem. Feeder z daleka, z bliska, przystawka, bat, żywcówka. Najwięcej ryb dał feeder z daleka i ....... bat spod nóg dosłownie. Na przystawkę złowiłem chyba tylko krąpia jednego, na feederka z daleka dwa klenie, karpika i kilka krąpi a na bacik cztery karpiki, kilka płotek i kilkanaście krąpików. W dalszym ciągu brak konkretnych brań i konkretnych ryb.
  28. 5 points
    Jest i kolejny, tym razem 55cm
  29. 5 points
    Skończyłem 😁 Niedziela jest dla bogatych więc musiałem zasowac i dzisiaj
  30. 5 points
    Właśnie skończyłem zrobiłem 2otwory w górnej doniczce i wydłużylem szpilke żeby było jak złapać nagrzane
  31. 5 points
    Wczoraj odebrałem przesyłkę zawierającą kilka drobnostek, oraz tackę NuFish (jak taką walizkę można tacką nazwać ) i wędkę Matrix Horizon 4m cw130g, wszystko z upustami i gratisami za 1 600 PLN, do tego zarezerwowałem jeszcze dwie takie wędki. Wędka moim zdaniem sorry za określenie nie ma takiego "pierd...nięcia" jakiego oczekiwałem, więc już odwolałem rezerwacje i poszukałem na allegro wersji 4,5m cw 160g. Wędkę 4m cw130g zostawiam, nie odsyłam, na allegro znalazłem u jednego ze sprzedawców dwa kije 4,5m i cw160g, no i dobiłem targu na 900PLN za sztukę, na jutro mają do mnie przyjść. Szukałem tej największej i najmocniejszej wersji, ponieważ Drapieżnik wysłał zapytanie o te wędki i otrzymali odpowiedź, że wersja 4,5m cw 160g nie będzie już dostępna w sprzedaży, więc musiałem się pośpieszyć i znaleźć u jednego sprzedawcy dwie sztuki by móc wynegocjować dobrą cenę, co mi się udało. Ten wczorajszy zakup zawiera koszyczki, które wyłapałem podczas rozmów zawodników na Grębowie, muszę sobie tylko teraz zobaczyć, ktorymi mi będzie dobrze rzucać. Szkoda, że sezon dobiega końca, bo może w tym sezonie tych wędek nie będzie możliwości przetestować, tym bardziej, że kołowrotki MAP, które miał otrzymać Drapieżnik po 10 października mają do nich dotrzeć po 10 listopada, jak by nie było na przyszły sezon będę mega wyposażony na Grębów, Jagodno, Nienawiszcz itp wody
  32. 5 points
    Paweł pięknie 👌 Ja niestety nic do zgłoszenia choć było ciekawie. Ogólnie nędza, jednak w połowie łowienia podczas opadu podajnika miałem branie. Mocne uderzenie. Ryba jakoś dziwnie "chodzi". Jednostajny opór. Ciąga po łowisku to w prawo to w lewo. Myślałem, że mam suma, bo pojawiło się coś długiego pod powierzchnią ze 30 m od mnie. Hol trwał około 10 minut, gdy zza trzcin wyjechał szczupak około 95 cm !!!. Szybko go zawinąłem podbierakiem. JEST!!! Jedyne co mogłem powiedzieć w tej chwili to klasyczne... O KU..A! Odkładam wędkę na arma i widzę tylko jak szczupak pięknym szczupakiem wyskakuje wolny z podbieraka... Haczyk zaczepił o siatkę, uwolnił się i tyle go widziałem. Jednak był w podbieraku, więc dla mnie zaliczony 😉 Do tego jedno potężne branie, pewnie karpia, bo wędkę złapałem w locie i kilka drobniejszych puknięć. Jak na pierwsze feedrowanie po 5.5 miesiecznej przewie było dobrze 😎
  33. 5 points
    12 - 13 października 2019 Nocka na otwartej Odrze. Piękna pogoda jak na połowę października za dnia 22 st w nocy 10 cieplutko chyba się za grubo ubrałem bo w nocy ściągnąłem bluzy, a kurtki nawet nie zakładałem,ale do rzeczy. Wybrałem odcinek rzeki w pobliżu znanego portu Odrzańskiego celem było sprawdzenie czy duże leszcze już się grupuja i ustawiają w takich właśnie okolicach. Pierwsze necenie zrobiłem ok 19 wstrzelilem 12 kulek do których podałem odrobinę kukurydzy i castera i suszonki z pinki. Zaraz pojawiły się małe kleniki i krąpiki po godzinie weszły leszczyki nieduże 200-500gr. Okazało się że jest bardzo dużo drobnicy małych klenikow, krapikow i leszczykow. Ok 22 zrobiłem donecenie i zaczęły brać większe leszczyki w tym 2 takie fajne bonusy. Po 24 odcięcie, jakby ryb nie było to chyba za sprawą księżyca który bardzo mocno świecił momentami nie trzeba było używać latarki tak jasno było. Dodatkowo woda zaczęła opadac. Co do głębokości to przy warkoczu 1, 5m w klatce 2,5m na wyjściu z warkocza płytko niecały metr. Około 5 zakończyłem łowienie. Widać dużych leszczy nie było jeszcze to znaczy że chyba jeszcze jest za ciepło. Pozdrawiam wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów.
  34. 5 points
    Synek wyciągnął mnie na ryby 😁 20 minut wytrzymał ale zlowil 5 rybek
  35. 5 points
    Sytuacja na teraz. Klasyk 3 ryby i jedna spinka. U brata esp karpiowa metoda zero. Teraz przeszedłen na karpiówki z metodą na koszyku 30 gram i jedna ryba. Sprawdzamy dalej. Wysłane z mojego M6T przy użyciu Tapatalka
  36. 5 points
  37. 5 points
  38. 5 points
    Wczoraj w planach był spinning nad Bugiem, ale obudziłem się z bólem pleców i wcale nie miałem ochoty łazić po krzakach, więc wziąłem dwa feederki jeden na delikatnie na płoteczki, bo biorą fajne na kukurydzę z puszki a drugi na grubszą rybę z linką 0.26 przyponem 0,22 i hakiem nr 6 a na włosie dwie kukurydzę gotowane. Na delikatnego feederka co chwila coś tam wydłubałem, a to jakąś płotkę, a to krąpika a to małego karpika kroczka. Ale i doczekałem się konkretnego brania, około południa nagięło tego delikatnego kija a po zacięciu miałem wrażenie że ryba nawet nie czuje że jest na haku, prawdopodobnie rzeczny karp popływał sobie powoli trochę w lewo, trochę w prawo, w międzyczasie miałem wrażenie że skubaniec zbiera kukurydzę i groch którym nęciłem, bo zatrzymywał się na chwilę, aż w końcu obrał kierunek, i odpłynął powoli, a ja tylko hamulec dokręcałem i czekałem na strzał żyłki. Długo nie czekałem, strzelił przypon 0,18. Przed 14.00 mam mega branie na drugim zestawie na dwie kukurydze na włosie, ryba pewnie podobnej wielkości co wcześniej, tylko że tym razem poczuła że jest na haku i odwaliła taki odjazd, że pomimo dosyć mocnego sprzętu nie dałem rady dziada utrzymać przed wpłynięciem w zatopione drzewa i władował się w nie z impetem od razu rwąc zestaw. Posiedziałem jeszcze do 16.00 z groszami, wiatr wschodni ostro mi dał popalić, siedziałem opatulony w polary i Gore-Texy i wcale mi za ciepło nie było. Co ja bym teraz dał za tydzień urlopu nad Bugiem.
  39. 5 points
    Ponad 20kg... Tyle przysiadów co dziś zrobiłem w lesie to ostatnie 10lat tyle nie było😂😂😂 A ludziów jak mrowków. Były miejsca słabsze, oraz takie, że przysłowiową kosą można byłoby ciąć.
  40. 5 points
    Jest pierwszy 😁
  41. 5 points
    W końcu grzybólca mam i ja💪💪💪
  42. 5 points
    I ja się pochwalę wypadem z zeszlej soboty. Ludzi dużo, na szczęście w "mojej" części byłem sam. Grzybów dużo. Zebrałem tyle ile w zeszłym roku w cztery wypady. Zużyłem wszystkie 32 słoiki [emoji33]. Może wyskocze jeszcze w ten weekend zanim zaczną się kanałowe płocie. Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
  43. 5 points
    Tomek, Ty słuchaj @elvis On jadąc na rowerze, pod dupą ma RAPR. Kładąc się spać, pod poduszką. Anka kiedyś chciała Mu go wyrzucić, to zagroził jej brakiem sexu dośmiertnie.
  44. 5 points
    Impreza Robinsona nad zalewem Koronwskim była bardzo dobrze zorganizowana. Klasa mistrzowska w spinningu. 230 osób na starcie. Ponad 1600ha nieznananej nam wcześniej wody, a jednak nie zeszliśmy o kiju. Team Method Mania reprezentował Robert Kubiak i Dariusz Grenda. Plan był dość prosty. Zlokalizować ryby jakiekolwiek w sobotę podczas treningu oraz co oczywiste sprowokować je do brań. To się po części udało. Padło 6 okoni, niestety bez wymiaru. Punkty liczyły się od 20cm plus w przypadku okonia. Na niedzielę strategia była jedna. Ponieważ liczyło się 15 ryb podanej przez drużynę, chcieliśmy złowić 15 punktowanych okoni, a potem przerzucić się na szczupaki bądź sanadacze. Ogólnie złowilismy 15 okoni, niestety tylko dwa punktowane, a mógłby być trzy, ponieważ jedna z nich miała 20cm, a punkty liczyli się od 20,1 cm. Ogólnie zajęliśmy gdzieś 40/60 miejsce (jutro podam wyniki) jak na debiut na tak trudnej wodzie i przy takim wysokim poziomie wędkarskim można powiedzieć, że to jest mały sukces. Jest wiele do poprawy, jednak nauka nie pójdzie w las. Super impreza, prawdopodobnie do zobaczenia za rok.
  45. 5 points
    Siedzę na zawodach i się nudzę. Blisko setka zawodników i nie widać by ktoś łowił. Biorą sporadycznie nie wymiarowe bolenie, choć dwa stanowiska dalej kolega wyjął dwa wymiarowe. Poza tym cisza. Gdyby nie to , że sporo osób przeszło mi za plecami w lesie to bym poszedł na grzyby. A tak , trzeba siedzieć i czekać.
  46. 5 points
    Nie udało mi się wyrwać do lasu, ale nie wychodząc z pracy nazbierałem grzybów na sos. Znalazłem kilkanaście małych prawdziwków i trochę maślaków modrzewiowych. Jutro biorę rower do pracy i po robocie ruszam w las.
  47. 4 points
    Wczoraj bardzo duży wiatr i marny początek. W pierwszym rzucie zameldowała się płotka, co sprawiło mi radość bo ostatnio rzadko je łowię. Zanęciłem, w tym grochem, licząc, że wejdą w łowisko jazie, bądź kleń. Niestety groch absolutnie się nie sprawdzał, wczoraj i dziś rano nie dał żadnej ryby i zaledwie jedno branko. Białe robaczki skusiły płotkę, kilka krąpi, oraz 2 leszcze do wieczora. Odkryłem jednak, że kluczem do sukcesu są czerwone robaki i to najlepiej 2-3 sztuki. Pozwoliło mi to do zmroku dołowić kolejne 5 sztuk leszczy, gdy wiatr się uspokoił, a słońce zaczęło skrywać się za horyzontem. W nocy towarzyszył mi jasno świecący księżyc, a sama noc była ciepła, bo ok. 15 stopni. Czerwone robaki pozwalały mi doławiać kolejne sztuki już po zmroku, co sumie dało 30 sztuk. Leszcze niezbyt duże, ogromna większość ok.40cm, ale i udało się złowić 2 sztuki 50+ Te zważyłem 2,29 i 1,90 kg. Mniejszy na zdjęciu poniżej: Ta wyprawa nad Odrę nie przyniosła ani jednego jazia i miażdżącą przewagę przynęt mięsnych. Czyżby koniec grochu w tym sezonie?
  48. 4 points
  49. 4 points
    Wzajemnie. Ps. Nie dość że najdalej to jeszcze wiatr prosto w twarz. Osiągnąć 75 m ciężko, ale jakoś daje radę.
  50. 4 points
    Jutro trening... A w niedziele zawody o puchar Robinsona... Na ostatnią chwilę, ale udało się wszystko zapiąć💪💪💪 Brawo @Kubik ponoć jedziemy powalczyć 🙈🙈🙈
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Important Information

guest_terms_bar_text_value