Skocz do zawartości

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje najbardziej lubianą zawartość od 16.09.2018 we wszystkich miejscach

  1. 10 punktów
    Sobotnia wyprawa z klientem i kilka fajnych rybek
  2. 10 punktów
  3. 10 punktów
    U mnie kolejna 70ka w tym sezonie. Ale ta to dała mi popalić, jak żadna ryba. Złowiłem ją w zatoczce, która w 80% jest porośnięta czymś tam... Szczupak plus od groma zielska, że walka była jak z metrówką. Rybka skusiła się na "liść wierzby" od RoBo, bardzo ciekawe wahadło. [emoji6]
  4. 10 punktów
    Dzisiaj dla odmiany wybrałem się z lekkim spinem. Miejscowość Bucze poniżej tamy. Tragedia z wodą, pół metra maks głębokość, czasem dołek z metr. Ale udało się coś podłubać, a łatwo nie było. Największy kleń ok 35cm. Do tego 3 pistolety. Kilka uderzeń w smużaka nie wcięte, muszę się nauczyć wykorzystywać takie brania.
  5. 9 punktów
    Dzięki prezes za słowo wstępu To moje trzecie dziecko ale pierwsza córa! Mama i Marysia czują się świetnie, mała waży 3400, 10punktow w skali Apgar Ja niewyspany ale szczęśliwy i pełen optymizmu. No i kilka fotek zaraz po wykluciu. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  6. 9 punktów
    20,200 kg piękny karp zagoscił ostatnio na mej macie.
  7. 9 punktów
    Wczoraj odwiedziłem Zalew Borki. Wędkowałem od 3 do 12 na zestaw klasyczny i metode. Rybki współpracowały słabo. Do godzin porannych złowiłem tylko 4 leszcze na metode i płoć na klasyka z białymi.
  8. 9 punktów
    Wczoraj jak zwykle pełen werwy z samego rana pojechałem nad wodę z myślą o dobraniu się do jakichś większych ryb. Nęcenie i łowienie pickerami... po 3 godzinach, jednym braniu i wyciągnięciu jednej rybki przerzuciłem się na bata co okazało się strzałem w dziesiątkę i przy takim bezrybiu połowiłem całkiem fajne wzdręgi. Obciążenie rozłożyłem w taki sposób, żeby przynęta delikatnie, nie za szybko opadała na dno. Takim sposobem z toni wyciągnąłem kilkanaście pięknych rybek [emoji3] Zanęta też chyba swoje zrobiła, bo specjalnie jej nie domoczyłem żeby uzyskać słup drobin w polu nęcenia (nie miałem wielkiego pola manewru, bo oprócz dodatkowej, kilogramowej paczki zanęty nie miałem żadnych innych dodatków) Te największe ryby wzięły z samej powierzchni, mniejsze brały tak do 20-30cm. pod powierzchnią. Kilka razy, kiedy pozwoliłem robaczkowi opaść na dno miałem na końcu zestawu coś większego, ale za każdym razem to coś urywało przypon. Może gdybym jeździł na ryby z kimś - zdjęć byłoby więcej, a tak tylko mała zajawka [emoji6]
  9. 8 punktów
    Slabo u mnie z grzybami tego roku.Naprawdę trzeba się nachodzić,żeby coś znaleźć...Ale ja tak lubię.Mimo,że jest weekend,nie spotkałem w lesie ani jednego grzybiarza...
  10. 8 punktów
    Karp 5,4kg i Pb w dodatku pełnołuski oraz 1,4 kg Karaś srebrny (Japończyk). W sumie to byliśmy w 100 %skuteczni na 3 brania 3 ryby. Życzyłem sobie amura ale nie było z czego. Dwa rekordy i tak zniwelowały słabą ilość brań. Przynęty które dzisiaj były trafione to ringers orange i lorpio wafters bubblegum 10mm to u mnie a u Radka drennan tutti frutti. Jednak za mało brań by porównywać do reszty dziś zastosowanych.
  11. 8 punktów
    Dzisiaj szybki godzinny wypad na Nysę. Wpadł jeden szczupak, szczęście chyba przyniósł@MrProper [emoji6] w chwili gdy poczułem wibrację telefonu, nastąpiło branie [emoji6]
  12. 8 punktów
    U mnie methodowe zakończenie sezonu. Do przyszłego roku koniec z karpiami, amurami i z methodą. Jeśli jeszcze połowię to klasyk, zabawę w kuleczki czas odłożyć. Dziś skusiłem 7 "karpiszonów", wykorzystując wszystkie brania. Najfajniejsze 6,30 i 5,80 kg. Ładna pogoda , choć ranek zimny o godz.9.00 zaledwie 6 stopni.
  13. 8 punktów
    Czas się pochwalić dzisiejszym okazem na Grzesiowej miejscówce. Mniejszymi nie ma co się chwalić, ale ten to prawdziwy okaz. 35cm na klasyka z białymi. Grześ mi go podebrał i zrobił fotki. Dzięki.
  14. 8 punktów
  15. 8 punktów
    Zawody dobrze poszły. Był ozczywiście bój z dziadkami o godzinę rozpoczęcia. Bo po co 45minut na przygotowanie, skoro oni mają wędki przygotowane. Plan był taki aby lekko łowić na ok 20m. Ciężko na 50m tam gdzie był uciąg. Te grudy w wiadrze to dodatek do ciężkiego łowienia. Kulki z płatków owsianych [emoji6] Złowiłem 1950. Wyprzedził mnie gość który miał leszcza ok 3kg. Łowiłem równo głównie skalary. Miałem dwie większe sztuki które weszły w przybrzeżne zaczepy. Na drubo nic się nie skusio. Powód chyba sum. Goście z łudki między moim stanowiskiem a sąsiada zacieli i wyciągnęli suma 1,7m. Bawiłem się pickerkiem i w zasadzie 90% ryb złowiłem na niego. Sukcesem było ok 0,7 litra martwych robali. Wysłane z mojego SM-A320FL przy użyciu Tapatalka
  16. 8 punktów
    Miałem na luziku wystawić piszczałki i popracować. Jedna zobaczyłem sporo spławòw bardzo blisko i zmieniłem zdanie. W zasadzie było bez brań, aż na koniec picker niezniszczany marki na D... wyciągnął Pinokio. Na łowisku mamy gniazdo czaply białej. Kto wie, czy to nie było mlje pożegnanie z feederem w tym roku. Idzie jesień, a to oznacza spinn...
  17. 7 punktów
    @elvis, powiedz żonie że wystarczy osolić mocno ciepłą wodę i płukać gąski trzy razy, na koniec po ugotowaniu nie zlewać na durszlak z garnka, tylko łyżką cedzakową zebrać grzyby z wody, cały ewentualny piasek zostaje na dnie garnka. Ludzie odcedzają razem z wodą grzyby na durszlak i później im zgrzyta miedzy zębami, moje gąski nie trzeszczą.
  18. 7 punktów
    Dzisiaj zabawa z lekkim spiningiem i żywcowką. Ogółem złowiłem chyba z osiem szczupaków i trzy okonie. Ani jedna ryba nie miała wymiaru.
  19. 7 punktów
    Z dzisiejszej nocki na Odrze
  20. 7 punktów
    Nikt się nie chwali, no to ja znów się pochwalę [emoji6] Dzisiaj PB okonia [emoji6] 35cm garbusa. Ogólnie w ok 1.5-2h ok 40 okoni, w większości +20cm.
  21. 7 punktów
    Prawdopodobnie ostatnie zakupy w sezonie 2018. Drapieżnik paka za 400 PLN, która zawierała: 1. Małe sito o oczkach 2mm, dwa spławiki żywcowe, żyłkę do tworzenia moich ulubionych zestawów, 2. Kelner od Drennana, 3. Spławiki Drennan AS 8szt 0,4g, 8szt 0,6g, 5 szt 0,8g, fajne i każdy ma po 4 antenki w różnych kolorach, 4. Śrut, ulubione haki do stosowania 2-3 pinek, oraz wolfram do zestawów szczupakowych, Paczka ze sklepu Centrumwędkarstwa, tu mają u mnie żółtą kartkę. Szukałem na necie jak najtańszej mojej ulubionej zanęty Gros Gardons i u nich stała paczka za 16 zeta (w moich stacjonarnych przekracza 2 dyszki), więc wziąłem wszystkie, które mieli na stanie, czyli 17 szt. Do tego by paczka przekroczyła 3 stówy i była darmowa przesyłka dobrałem za 10 zeta 10szt drabinek do zestawów i 2 podpórki. Na drugi dzień dostaję maila, że została do mnie wysłana paczka za 190 zeta zawierająca w/w podpórki, drabinki i tylko 10szt zanęty. Mówię sobie spoko, nie mieli faktycznie 17, niech będzie. Wczoraj dzwoni do mnie kurier i mówi, żeby przygotować 206 zł, no to ja telefon do sklepu, że skasowali mnie za przesyłkę nie z mojej winy, a gościu do mnie jeszcze z gębą i pretensjami, że nie wiadomo w jaki sposób zamówiłem 17 szt zanęty, skoro mieli tylko 10 w systemie. ...RWA MAĆ , poczułem się, jakbym się włamał na ich serwery i gościowi delikatnie wytłumaczyłem jak ja to widzę, i że chyba paki nie odbiorę, bo zero kontaktu z ich strony i zrobili co chcieli. Wtedy koleś trochę inaczej zaczął rozmawiać i dodał, żeby przy następnym zamówieniu się przypomnieć, to niezależnie od kwoty będę miał przesyłkę za darmo, już ja sobie to wykorzystam, jak się ponownie Sensasy pojawią na stanie sklepu Dobrze, że podpórki są takie, jak chciałem i dostałem gazetę w gratisie to mi trochę nerwy przeszły. Do tego w składnicy nasiennej kupiłem 3 kg konopi (miało być 2 kg, ale staniała z 9 na 7 zeta, więc co sobie żałować) i 5 kg pszenicy (ostatni zakup 2 kg mój pies rozwalił po całym warsztacie). Poszedłem do sklepu agd by kupić garnek 2 litrowy do gotowania konopi i kupiłem przy okazji łyżkę, która jest z tworzywa takiego między plastikowym a gumą i będzie świetna do rzucania kuku, pszenicą lub pinką pod zestaw spławikowy. Za wszystkie zakupy wydałem łącznie ok 700 PLN, no i chyba w tym sezonie na tym zakończę, chociaż chodzą mi po głowie jeszcze 2 baty Robinsona
  22. 7 punktów
    Zaczynam jesienno zimową zabawę na PZW
  23. 7 punktów
    Nasze wczorajsze rybki Szczupaczki skusiły się na Liść Wierzby bod RoBo a Okonek na małego Adasia
  24. 7 punktów
    Nic większego się ostatnio nie trafia ale każda rybka cieszy Za to grzybów nacięliśmy na grubo.
  25. 7 punktów
    Pragnę poinformować,że wasz kolega forumowy nie przyniósł Wam wstydu.Nie było łatwo i mimo wielu przeciwności losu,udało się wyjść z twarzą z trudnej sytuacji i obronić honor łowcy rekordowych okazów. Branie nastąpiło przed 6-tą rano na zestaw położony w pobliżu brzegu tuż za pasem trzcin.Nie było łatwo wyholować potwora nie tylko dlatego,że pora strasznie nieodpowiednia do takiego wysiłku,szczególnie jak się w nocy imprezowało zamiast spać,ale przede wszystkim dlatego ,że misiek postanowił utrudnić zadanie i pierwsze co zrobił to wpakował się w przybrzeżne trzciny i trzeba było wypływać pontonem,żeby go z stamtąd wydostać. Jednym słowem- działo się. Na szczęście wszystko się udało,nikt nie wypadł z pontonu i się nie utopił ,a ja uratowalem honor i złowiłem największą rybę weekendu. 10.800 kg lustrzenia. Już nikt się ze mnie tu nie śmieje. Teraz to ja chodzę z podniesioną głową i podważam talent do łowienia dużych ryb kolegów. Pewnie to moje ostatnie karpiowanie w najbliższym czasie ,bo nie sądzę,żeby kamraci mnie szybko zaprosili na jakąś karpiową zasiadkę.
  26. 6 punktów
    Przed chwilą kolejny zegarkowy karpik. Zajefajnie sie je holuje pikerkiem. Jakbym ciągnął zyciówkę. Uwielbiam to. Ps. W trakcie pisania kolejny. Troszkę wiekszy.
  27. 6 punktów
    Nocka na odrze z 12-13 października 2018 Przyjechałem nad rzekę około 17,00 dzień coraz krótszy po 18 zaczyna się starówka ok 19 noc więc czas jest na rozłożenie zabawek i wstępne zanecenie. Jak tylko słoneczko się schowało pojawiła się wilgoć i zimne powietrze. Powiem szczerze że trochę,, dupka,, zamarzla. Poprzednia nocka była upalna w porównaniu do tej. Dodatkowo mgła po 1 w nocy. Ryby reagowały najlepiej od 21 do 24 potem już kiszka dwa brania jeden to leszcz i jeden to kleń który zamykał stawkę. Rano przed 7 pakowanko parę pamiątkowych fotek i do domu. Po drodze zajazd na grzybki i ku mojemu zdziwieniu pół reklamówki podgrzybkow w niecałe godzinkę, więc sosik będzie. Pozdrawiam wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów 😄 🎣
  28. 6 punktów
    Głębokość w głównym nurcie moim zdaniem tak na 2-3m, główki 15g z prostej przyczyny, bo innych nie miałem do tej wielkości gum no i nurt mocny. Podsumowanie - łowiłem od 6 do 11:30 odwiedzając kilka łowisk. Na główkach w Ryczywole kontaktu z rybami nie mieliśmy, obłowiliśmy tylko 2 główki, bo reszta zajęta, lub woda zbyt niska. Każdy z nas łowił jeden kij ciężej (ja z tymi 15g głowkami) i jeden z obrotówkami lub małymi gumkami. Po 2 godzinach przenieśliśmy się w kumpla miejsce kleniowe, w którym Mirek złowił dwa ok 30cm klenie, ja nie miałem przynęt pod te ryby i zostałem bez kontaktu z kleniami. Miejsce urocze, 2 i 3 fota, jest to odnoga Wisły ze spokojnym nurtem i w miarę głęboka, cudowne miejsce, na spławik wiosenny będzie jak znalazł. Kumpel pokazał mi swoją ulubioną przynętę okoniową z kapsla, która ma w środku grzechotkę (śrucinę) i podobno jest mega łowna, ma to nawet swoją nazwę, którą zapomniałem Z tej odnogi pojechaliśmy na starorzecza, dołki głębokie na 4-5m, tam Mirek bez ryby, ja złowiłem 2 małe pistolety, pierwszy na 5g czerebuszce z gumą 7,5cm, drugi na bocznego troka z mikro twisterkiem. Pierwszy +- 30cm, drugi prawie 40. Wynik dzisiejszego dnia w rybach 2:2, nie jest źle, a będzie lepiej, bo pakę z Pleciony odebrałem i poganiam z mikro sprzętem wzdręgi i okonie, bo te ryby chcę odławiać, szczupaki i sandacze przy okazji Fajne w tym spiningu jest to, że nie trzeba mieć kupy sprzętu, jest się mobilnym, można zmieniać miejscówki i łowiska kiedy tylko się zapragnie
  29. 6 punktów
    Dziś wędkuje nad Z. Domaniów. Wędkarzy sporo z obu stron zalewu i cały czas ktoś przyjeżdża. Białoryb słabo żeruje. Jak narazie 2 małe karpiki ok 30cm i kilkanaście minut temu podebrałem sąsiadowi szczupaczka 40+. Przynajmniej pogoda dopisuje.
  30. 6 punktów
    Brak zajęcia w pracy zaowocował stworzeniem tablicy podświetlanej. Pomysł zaczerpnięty oczywiście od@elvis . wszystkie materiały z recyklingu. Koszt zerowy, oprócz stojaka ktorego kiedyś kupiłem. Jutro testy. W najbliższym czasie bedzie jeszcze odpowiednio pomalowany. Teraz to wersja robocza.
  31. 6 punktów
    Dzień dobry, dzisiaj mamy 9 października, imieniny obchodzą: Aaron, Abraham, Arnold, Atanazja, Bogodar, Bogudar, Bożdar, Bożydar, Dionizy, Dionizjusz, Ginter, Guncerz, Gunter, Jan, Ludwik, Piotr, Przedpełk, Sara, Sybilla i Wincenty. Mamy też Światowy Dzień Poczty a w Polsce Dzień Znaczka Pocztowego oraz rozpoczyna się Tydzień Pisania Listów. Ja już na poczcie byłem i listy wysłałem, teraz czas na Was!
  32. 6 punktów
    Dziś dotarły dwie paczki, pierwsza z Drapieżnika za 320 PLN zawierała akcesoria do łowienia na czeburaszkę, czyli główki, gumy, haki. Drugą pakę dostałem z wedkarskisprzęt.pl a w środku siatka (mam same kilku metrowe a ta ma metr) i wędkę wklejkę Dragon Fishmaker 3-18 g, jest taka, jak chciałem, właściciel tego sklepu zawsze dobrze mi podpowie, tak jakby znał mnie i moje zachcianki, podpytałem o ten kijek kumpli i się nie mylili, smukły i czuć w nim moc, na wiślane sandacze będzie jak znalazł i super pasuje do niego moja stara katuszka Shina, miałem kupić nowy kręcioł, ale zdecydowałem na jeszcze jeden kijek, który dotrze jutro lub w środę i to dopiero będzie petarda . Za ten patyk i siatkę dałem 410 PLN, z czego wędka 390 PLN, w środę zaprowadzę syna na 8 do przedszkola i umówiłem się z kumplem na 9 na wypad ze spinem nad Wisłę
  33. 6 punktów
    Fajne wyniki. Ja dwa dni pływałem, łącznie z kilkoma kolegami i z przygodami... Było super mimo przeciwności losu... Wyniki bardzo słabe, łącznie 7 szczupaków o 3 okonie. Na konie akumulator klękł w aucie i musiałem poprosić kolegòw o pomoc. Dzień wcześniej zgubiłem ciężarek, kotwice i ją zatopiłem. Spadla z wyciągarki przez mój błąd... Wędka ideał... Zeus też. Ryby go nie interesują, a uwielbia pływać łódką, gdzie sie nie poruszę jest za mną jak cień.
  34. 6 punktów
  35. 6 punktów
    A tu my z Radkiem
  36. 6 punktów
    Zawody,zawody i po zawodach. Generalnie nie było źle. Zająłem indywidualnie 13(4 sektorowa) miejsce na 58 wędkarzy. Brałem udział tylko w jednej turze mistrzostw okręgu to szans nie było, ale grałem dla koła żeby zabrać trochę punktów konkurencji. W sumie na 80 wędkarzy byłem 36 indywidualnie, ale jak wspomniałem byłem tylko na jednej turze przez co straciłem dużo pkt(18 ). Niestety koledzy z Kozienic byli poza zasięgiem. Jeszcze raz im gratuluję. Udało mi się złowić kilka nowych gatunków. Do siatki trafiały: kiełbie,sumiki płocie,ukleje,jazgarze i takie coś co postanowiłem uwiecznić i zapytać kolegów co to jest. Killerem był mój mikro koszyczek, ten sam co miałem na targach dwa lata temu. Muszę zrobić nowe lub kupić takie mikro i ultra lekkie.
  37. 5 punktów
    Dzień dobry wszystkim. Taki mały spontan
  38. 5 punktów
    Dzisiaj stałem się posiadaczem super koszyczków, ręcznie robionych w wersji mini. Dla mnie jest to dzieło sztuki. Super wykonanie. Mam wersję 5; 8 i 12 g.w czterech wielkościach. Jak na nie trafiłem? Otóż, od dawna jestem fanem Marcin Fishing i jakiś czas temu widziałem, że używa razem z kolegami takich mini koszyczków podczas łowienia na kanale Żerańskim. Po jakimś czasie ujawnił skąd je ma. Niestety słaba pamięć nie ułatwia życia i zapomniałem o tym fakcie. Na szczęście kilka dni temu ponownie odświeżył źródło pochodzenia. Tym razem nie czekałem tylko od razu skontaktowałem się na priv z kolegą Maciek Krosnowski, bo to on jest wykonawcą. Po krótkiej korespondencji ustaliliśmy szczegóły transakcji. Wczoraj nastąpiła wysyłka, a ja dzisiaj rano dostałem informację, że paczka czeka już na odbiór. No i od tego momentu czas w pracy strasznie się dłużył. Może to śmieszne, bo to tylko koszyczki, ale dla mnie to nie są tylko koszyczki. Te posiadają "duszę" jak każde rękodzieło. Sam się trochę bawiłem, ale te są dopracowane niczym spławiki Kuby z Wrocławia. Muszę przyznać że chłopaki się postarali. Marcin dał wskazówki, a Maciek je wdrożył. Żałuję że dopiero teraz je zdobyłem, bo było kilka zawodów na których by się przydały, choć w sumie poradziłem sobie ze swoimi naparstkami. Jednak co się odwlecze to nie ucieczce, bo w zasadzie zaczyna dopiero sezon na takie łowienie. Już nie mogę się doczekać kiedy je będę próbował. Najprawdopodobniej w niedzielę zamiast dwóch wędek na metodę będzie jedna metoda, a druga właśnie klasyka w wersji mini. Będzie kolorowiej, bo wybieram się na łowisko specjalne, a tam czekają też grubsze ryby. Ps. Wiem, że skrętka jest trochę za długa, bo ta jest z gotowego zestawy do Long distance, a chciałem zobaczyć jak się prezentują koszyczki na zestawach.
  39. 5 punktów
    Aby odpocząć od methody wybrałem się na kilka godzin nad Wartę. Jak zwykle choć mam do niej sentyment ( przypomina mi dzieciństwo i czasy nastoletnie nad wodą ) to ona nie darzy mnie szczególną atencją. Kilka sztuk drobnicy udało się złowić, a konkretnie 3 krąpiki, 2 płotki i małego leszcza. Tylko białe robaki dawały jakieś brania, drugi zestaw z kukurydzą, grochem bądź czerwonym był ignorowany. Dość ładny ranek ( choć późno zacząłem bo o 9.00) , jednak dość szybko się zachmurzyło i męczył mnie silny wiatr. Po raz kolejny przekonałem się, że nie jest mi z rzeką po drodze. Nie wiem dlaczego, nie potrafię na niej łowić większych ryb
  40. 5 punktów
    Z boku pewnie tak to wygląda, no ale jakbyś zobaczył mój grafik w pracy, posłuchał gderliwej źony i zobaczył, że za oknem dzień co raz krótszy, to byś i Ty wpadł na pomysł, by choć na chwilę wyskoczyć na ryby. Spławik odpada, bo co raz zimniej i krótsze dni, nim się roztawisz, to już trza wracać, zauważ, że ja przeważnie wędkuję max 4 godziny, bo na więcej zwyczajnie nie mogę sobie pozwolić. W tym czasie na spławik ciężko wnęcić ryby, które o tej porze roku wydaje mi się, że przesunęły się dalej poza zasięg moich batów. W 4 godziny na spining to się obłowię "do bulu", poza tym od wielu, wielu lat marzy mi się połowić Wiślanych sandaczy i w tym sezonie dałem się wreszcie na to namówić. Baty i grunt poczeka do wiosny, bo i wtedy będzie na to pora, teraz moim zdaniem zaczyna się dobry czas na drapieżniki, więc powrócić do spina nie będzie lepszej okazji, nikogo nie zdradziłem, tylko muszę spróbować swoich sił w spinie, ponieważ mam dobrą ekipę na to łowienie i nie mam zamiaru łapać smarków siedząc w samotności nad spławikiem i odławiając sporadycznie pojedyńcze mikro płotki @ArekHnie trzeba sprzątać, ten temat nie tylko do pokazywania drobnych rybek, ale też do dyskusji
  41. 5 punktów
    Podsumowanie. Łowiłem od 6:30 do 10:30, pierwsza godzina porażka, potem wraz z pojawieniem się promieni słonecznych rybki się rozkręcały. Szału nie było, bo złowiłem 8 leszków w przedziale 10-25cm, ponad 20 płoci, z czego jedna skończyła jako żywiec u kolegi, który krzyczał do mnie jak pisałem poprzedniego posta, że złowił szczupaka ok 55cm, gdy go dokładnie zmierzyliśmy miał 58cm, niestety esox zakończył żywot, bo zbyt głęboko połknął kotwiczkę. Ja na odległościówkę w wersji lift nie miałem brania, może to przez jesienny smrodek Bartona, może poprostu ryby się odsunęły na głębszą wodę, tego nie wiem. Fakt jest taki, że sama drobnica brała na uklejówkę i to wtedy, gdy do wody przy spławiku trafiała mała kulka smużącej zanęty. Kolejnym razem zmienię miejsce na 1 zbiornik i powędkuję chyba na feeder z klasykiem, dla odmiany a drugą na żywca, jednak to już w przyszłym tygodniu
  42. 5 punktów
    Okręg Wrocław - GPX Feeder po trzech turach
  43. 5 punktów
    Dzisiaj Odra. Miejscówka zanęcona m teraz tylko czekać na brania. Posiedzę do północy. Wysłane z mojego SM-A320FL przy użyciu Tapatalka
  44. 5 punktów
    Nie mogę pozwolić, by podupadła Moja sława Mołojecka, jako, nadwornego, wąsatego dziada PZW, mięsiarza i Gumofilca PRL-u. Więc? Podziwiajcie.
  45. 5 punktów
    Chyba jest cudowny sposób na schudnięcie
  46. 5 punktów
    Sezon nigdy się nie kończy. Zmieniają się tylko metody połowu.
  47. 5 punktów
    Coś mi dzisiaj szepcze w uszy : "Kacze dzioby" głód już ruszył ! I " mamuśki " bardzo chętne ! Pora więc zarzucić wędkę !
  48. 5 punktów
    Dwa dni na rybach. Na ryby pojechałem w tym tygodniu w najgorszą z możliwych pogodę. Posypały się wszelkie plany łącznie z wyjazdem na Odrę z @ArekH. Pochorowali się nam chłopaki. Nadchodząca duża zmiana pogody zatrzymała mnie w domu i powstrzymała przed wyjazdem na Nienawiszcz. Ostatecznie mając możliwość połowić z kolegą z SiG - Marcinem ( djbaloon ) zdecydowaliśmy się pierwotnie na nockę na Warcie z piątku na sobotę. Jednak widok za oknem ochłodził nasze głowy i zatrzymał w domu. Kiepskie wieści znad wody ( Warty) sprawiły, że w sobotę ( kiedy się jako tako poprawiło) ruszyliśmy do Ownic. Marcin chciał poznać łowienie na "methodę", zabrał przy tym syna, więc próbowaliśmy zwiększyć szanse na "sukces" Ja zacząłem od niewielkiego amurka - jakieś 1,5 może 2 kg i to był koniec do końca dnia. Marcinowi poszło całkiem dobrze gdyż zaliczył 4 karpie, w tym jednego 4,90 oraz niewielkiego linka. Ostatecznie nawet "młody" złowił swoją rybę - również amura 2,0 kg co go bardzo ucieszyło ( pierwszy amur w życiu). Zadowoleni ze spotkania postanowiliśmy wstępnie dziś pojechać nad Wartę. Plany się jednak zmieniły, bo też i Marcin złapał "methodowego bakcyla" i bardzo chciał wypróbować nowe próbki przynęt ( z Meusa). Poszedłem mu "na rękę" i dziś zaliczyliśmy powtórkę z rozrywki. Tym razem zmieniłem zanętę w stosunku do dnia wczorajszego ( wczoraj krylowa Sonu), przygotowując klasyczną MMM. Ostatecznie złowiłem 2 amury - większy ok 3,0- 3,5 kg, 2 karpie, oraz ślicznego karasia pospolitego ( zwanego złocistym ) Jedną rybę straciłem - "poszła" z hakiem. Marcin ilościowo mi dorównywał, choć łowił same karpie. Wyprawę ( od pewnego czasu w ciągłym padającym deszczu) okrasił nową życiówką w postaci karpia pełnołuskiego o wadze ok. 6,40 kg. Piękna zdrowa ryba ! Wróciliśmy z tarczą, kończąc łowienie ok. godz 17.00
  49. 5 punktów
    Nie ma to jak powędkować w "swojskim" gronie. Dziś bolonka po prawie ćwierć wieku od ostatniego łowienia (nie pamiętam czy w ostatnich latach na nią łowiłem), jak na razie kilka kiełbi i uklei. Postawiłem gruntówę pod drapieżnikila, Adam walczy z feederami, dzień zapowiada się fajnie
  50. 5 punktów
    Zasiadka karpiowa.Na razie słabiutko.Dwa leszcze,w tym jeden 1.200 kg i jedna spinka.Koledzy złowili 5 karpi w tym jeden 10 kg.Na noc postanowiłem zmienić taktykę.Przenioslem się na inna miejscówkę.Jeden zestaw wywiozłem na jakieś 200 m i solidnie posypałem mieszanką ziarnen,peletow i kulek.Drugi zestaw powędrował 10 metrów od brzegu z którego łowię jakieś 60 metrow poniżej mojego stanowiska,tuż za pas trzcin.Także solidnie posypałem miejscówke z brzegu tą samą zanętą.Przynęta - bałwanek z kulki o zapachu morwy i kukurydzy na obu zestawach.Musiałem coś zmienić bo sobie towarzystw zarty ze mnie tu robi. Kiedy tak szedlem z wedką te 60 metrow poniżej mojego stanowiska,żeby zarzucić zestaw,to teksty typu - Idź jeszcze kilometr dalej tam jest sklep rybny,tam najszybciej coś złowisz..wjeżdzają na ambicję i irytują Ale ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Jeszcze prawie doba łowienia przede mną A tymczasem meczyk oglądamy,bo nawet telewizję tu mamy
Tablica liderów jest ustawiona na Warszawa/GMT+02:00

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Ważne informacje

guest_terms_bar_text_value