Skocz do zawartości

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje najbardziej lubianą zawartość od 14.07.2018 we wszystkich miejscach

  1. 13 punktów
    "Po zjeździe" - relacja z 3 edycji zjazdu dlaRyb okiem debiutanta. Większość ekipy dzieliła się wrażeniami na bieżąco, zdając relację live, lub też znaleźli chwilę, by zdać krótką relację po powrocie. Teraz nadeszła pora i na mnie, tyle, że moja nie będzie krótka Jako, że samo spotkanie było fantastyczne, chciałem się podzielić z Wami moimi wrażeniami debiutanta. Tak debiutanta, gdyż po raz pierwszy byłem obecny na zlocie. Część "paczki" już znałem, chociażby z Rybomanii w Poznaniu, z pozostałymi miałem wielką przyjemność poznać się osobiście na miejscu. "Stawy Nienawiszcz" znane są już Wam z ubiegłego roku, mi natomiast jedynie z wcześniejszych relacji foto. Rzeczywistość przerosła jednak moje najśmielsze oczekiwania. Jestem oczarowany tą wodą i jestem przekonany, że także Jureczek odczuwałby to samo. Oto kilka moich fotografii tej wody : Cypelki, zarośnięte trzciną brzegi, a także miejsca fascynująco piękne, przypominające bagna Luizjany, lub jakieś namorzynowe lasy na Florydzie. Do tego szybujące drapieżne ptaki w powietrzu, odgłosy żurawi, przefruwający i polujący zimorodek. Miałem wielokrotnie przyjemność go obserwować. Wracając jednak do relacji, po przybyciu do Nienawiszcza, tak jak się spodziewałem musiałem budzić Grendzia , by odnaleźć ukrytą w polach "wodną perełkę". Na miejscu zastałem już @Ostap i @karol w Rozstawiliśmy namioty, uszykowaliśmy "stanowiska bojowe" : W międzyczasie zapoznałem się z chłopakami i od razu uderzyło mnie takie oto wrażenie - skojarzenie z filmem: "Dwaj zgryźliwi tetrycy". Przesympatyczne docinki, z których przebijała nie tyle zgryzota, co zażyłość i przyjaźń. Jak się mogłem wkrótce przekonać Karol to "super gość", obdarzony dużym poczuciem humoru i o jeszcze większym towarzyskim zacięciu oraz talencie kucharskim. Fantastyczne żeberka i nie tylko. Co do Łukasza miałem jako takie wyobrażenie już wcześniej. Nie rozczarowałem się Ruszyłem "do boju", by złowić swe pierwsze ryby w Nienawiszczu. Zyskałem wielką "adoratorkę", która mi wiernie towarzyszyła. Każde podniesienie wędki, a już zwłaszcza złowienie ryby, doprowadzało ją do ekstazy. Mówiąc mniej kwieciście szczekała na potęgę i starała się podgryzać rybę. Zwróćcie uwagę co widać przez siatkę podbieraka. Toż to Fifunia :-) W którejś chwili oddechu , udało mi się zrobić sesję foto kolejnego lina : W sumie tego dnia złowiłem ich 4, na 9 sztuk w czasie całego pobytu. Niestety spiął mi się holowany jesiotr, co byłoby fajnym dodatkiem do połowu. W międzyczasie dzieje się co nieco : Dociera @Grendziu, młode chłopaki z Wągrowca- Jacek i Hubert, a także w odwiedziny pojawia się @Marcel z synem. Pod osłoną zapadających ciemności także @Splot, z którym witam się w piątkowy poranek. Przesympatyczny facet, z uśmiechem "przyklejonym" do twarzy i "serem na dłoni". Jeszcze raz dzięki za możliwość skorzystania z prysznica na kwaterze ! Cóż to była dla mnie za rozkosz, po dwóch dniach upału ! Jeśli chodzi o wyniki wędkarskie, to poranek przyniósł mi jedynego karasia. Ależ piękne, dorodne są te "japończyki", kryjące się w brunatnych wodach łowiska "Stawy Nienawiszcz". Do tego kolejne 2 liny i poranek można uznać za udany Na miejscu meldują się kolejni "zjazdowicze". Moją lewą flankę zajmują @elvis i @cygan786 Oczywiście standardowe podchody i pytania w stylu: - Panie "biero" ? ;-) - Tu nie ma ryb ! Dobre humory dopisują. Następują dyskusje o przynętach, sprzęcie, podglądam taktykę, no bo trzeba się uczyć od lepszych od siebie ! Dociera i Arek. @ArekH do wędkarskich obowiązków podchodzi bardzo "lajtowo", co nie znaczy, że nie umie, jak chce. Oto dowód : Na zlocie nie mogło zabraknąć i @Grzes77, który ze mną uzupełnia skład łodzi i płyniemy w rejs, w poszukiwaniu szczupaków i okoni. Zobaczyliśmy wiele ciekawych zakątków, aż "pachnących rybą", no i efekty jak widać były. Brawo ziom ! Dzień przyniósł "daninę krwi" w postaci traconych podajników. Szczupaki szalały i moje " Prestony" wciąż były zagrożone. Jednego z rozbójników udało mi się skutecznie doprowadzić do siatki podbieraka : Ale nie samym łowieniem człowiek żyje. Zabawy z piłką przekształcają się w piłkarski mecz - bardzo zażarty i wyrównany. Wiwaty dla zwycięzców, chwała pokonanym : Gdzie impreza, tam musi być @Kubik, ale co trzeba podkreślić: Gdzie "robota", tam również go znajdziecie ! Jest on, jest i @Bydziu Docierają z dostawą opału na ogniska i nocne Polaków rozmowy ;-) Towarzystwo się bawi, ognisko płonie, pyszności na ruszcie : Podziękowania należą się dodatkowo Agnieszce za leczo, a i do porannych kanapek też chyba dołożyła ręce. Sam @Grendziu był niczym "człowiek orkiestra". W czasie zjazdu dzielił swą uwagę między opiekę nad synem, zajmowanie się psami, dbał o niezbędne dostawy i nawet usiłował coś złowić (nie bez sukcesów). Na nasz zjazd udało się dotrzeć również Czarkowi z firmy Haft dla Ciebie. @HaftDlaCiebie.pl - To przyjaciel portalu i dzięki niemu nie wyglądaliśmy jak jakaś przypadkowa "banda obdartusów". Zaopatruje nas w koszulki i bluzy, więc możemy " godnie wyglądać " Ach te widoki, w takich okolicznościach przyrody, to się dopiero wypoczywa : Sobota przynosi kolejny upalny dzień, my jednak nie składamy broni. Trzeba sobie jakoś radzić z duchotą : Ja rwę sobie włosy z głowy, odławiając kolejne mikro-płotki, by ostatecznie złowić rybę godną wspomnienia. Widać po mej fryzurze efekty rozpaczy (a przede wszystkim kąpieli). Dopiero po godzinie 16 odławiam pierwszą wartą uwagi rybę, a jakże kolejnego lina : Wieczór tradycyjnie upływa przy ognisku, a także trafia się kolejny lin rozrabiaka. Tym razem nocny. Zdjęcia jednak sobie darowałem, choć to ładny " czterdziestak". Mijają kolejne godziny, ostatni dzień zjazdu wisi w powietrzu. Okazało się jednak, że w nocy zawisła nad nami również burza. Ja nie ucierpiałem zbyt wiele, ale inni mieli mniej szczęścia, zwłaszcza Karol. Rano nachodzą kolejne deszczowe chmury : To krajobraz po bitwie, "tfu" po burzy ;-) Zaczyna się powoli pakowanie, w międzyczasie łowię ostatniego już, w sumie 9 lina. Coś wyjątkowo "linowo" u mnie, ekipa miała wyniki bardziej zróżnicowane. Jacek "rzutem na taśmę" odbiera @Grendziu zwycięstwo w kategorii Big Fish zjazdu. Młody ma moc ! 5 kilowy karp ląduje na macie w ten niedzielny poranek. Oto i łowca : Nadszedł czas na podsumowanie. Wspaniałe dni w świetnym towarzystwie. Było fantastycznie. Dziękuję. Cieszę się bardzo, że dane mi było spędzić ten czas z Wami, oraz mam nadzieję,że w przyszłym roku spotkamy się ponownie. Co więcej oby nie zabrakło wśród nas tych, którym życiowe zawirowania nie pozwoliły do nas dołączyć. Brakowało tam Was a jakże, bo wielu osób ważnych dla funkcjonowania łowiska, a także portalu było nieobecnych. Dziękuję za te dni, oraz tym, którym chciało to się przeczytać w całości. Co nieco się rozpędziłem Nie pierwszy to raz zresztą.
  2. 12 punktów
    Pięknie łowicie, gratulacje dla wszystkich A u nas - ojciec z klientami gania za sandaczami i sumami w okolicach Zegrza a ja z dziewczyną wakacyjnie na rybkach, trochę spina i trochę na lekkim baciku Kilka większych rybek, szczególnie liny Karoliny i jej piękny 70cm szczupaczek trafiony na srebrnego 9cm Morsa od RoBo oraz nieprzebrana masa drobnicy
  3. 11 punktów
    A ja dziś taki sam zestaw jak wczoraj, czyli jeden pospolity i linek. W końcu dziś rozszyfrowałem co mi tak wczoraj brało że zaciąć nie mogłem. Wiecie jak wygląda kałużnica? Dziś zmniejszyłem haczyk do nr 10 i złowiłem 3 sztuki tego drapieżnego chrząszcza. Biorą jak linek, podnoszone i delikatnie odjeżdża. Wkurzony byłem jak cholera, ale co zrobić, uciekłem dzisiaj na inne jeziorko, bo w tej pladze nie szło łowić, czegoś takiego nigdy nie widziałem.
  4. 10 punktów
    Kto rano wstaje ten... Jest nie wyspany Ale warto!
  5. 9 punktów
    Dziś wędkowałem na mojej ulubionej miejscówce od 5:20 do 9:00, nad wodą byłem już o 4:30, jednak prawie godzinę się rozkładałem. Dziś nastawiłem się typowo pod leszcza, do tego niechcący przemoczyłem zanętę. Efekt dzisiejszego łowienia to około 25 pięknych płoci takich w przedziale 15 - 20cm, wszystkie ciężkie, czuć było je na ręce, takie masywne rybki. Kilkanaście krąpi i leszków w przedziale 10-30cm, tylko 2 koluchy (tych darmozjadów najbardziej się obawiałem, że mi zapisują zabawę, ale nie podeszły i dobrze), no i trafił się mały linek, to jest mega prognostyk, bo to już kolejny maluch z tego gatunku w tym sezonie, a przez ostatnich kilka lat ich nie łowiłem. Pojawił się mały rak w pobliżu siatki i setki drobnicy, te od zawsze mnie nie opuszczają. Ogólnie jestem mega zadowolony, następnym razem postawię dwa spławiki, tylko jeden w wersji lift pod liny i karpie, no i zmienię zanętę na typową karpiową
  6. 9 punktów
    Wczoraj wróciłem z nocnych połowów. Noc była na zero, z rana wpadło kilka rybek. Ogólnie, nie było źle.
  7. 9 punktów
    Dziś udało mi się odłowić ze stawu 6 japońców za to linków i pospolitych złowiłem chyba że 20.
  8. 9 punktów
    Godzinę temu dojechałem z Karolem do Wawy, on dalej jeszcze 130km z kolegą pojechał. W okolicach Łodzi złapał nas taki deszcz, że masakra, ludzie na awaryjnych jechali ;( Ja już po prysznicu, graty prawie rozpakowane Co tu dużo pisać, było zajebi#cie
  9. 9 punktów
    I Ja wróciłem do domu. Było super spotkać starych i poznać kolegów dotąd znanych jedynie z forum i nicków . Bardzo zgrana ekipa pozytywnie nakręconych. Dziękuję wszystkim za ten zlot. Szczególne podziękowania dla Grendzia @Grendziui ekipy za włożoną pracę by mogło coś takiego dojść do skutku.
  10. 9 punktów
    Mimo braku czasu na siedzenie przy wędkach od czasu do czasu coś się dzieje.
  11. 9 punktów
    Dziś o 5 odjazd, niestety pusty. A taki mam widok z apartamentu
  12. 9 punktów
    Powoli już się zbliża, już puka do mych drzwi ... Nadchodzi zjazd Już się zbliża szybkim krokiem, Będzie "w dechę" jak przed rokiem. Dzień po dniu trwa odliczanie, To nadchodzi to spotkanie. Zjazd portalu, zjazd wędkarzy, Uśmiech zakwitł na mej twarzy. Gdy spotkamy się nad wodą, Ciesząc także się przyrodą. To Nienawiszcz, jak już wiecie, Wieść rozeszła się po świecie. Będą ryby, integracja, A po wszystkim tu relacja. Krąg przyjaciół i znajomych, Gdy ich nie masz, poznasz nowych. W świetnej bardzo atmosferze, Bo tak będzie, ja w to wierzę. dlaRyb będzie to spotkanie, Też wybieram się tu na nie. Tak więc wkrótce się widzimy, Kilka pięknych dni spędzimy. Pakuj wędki i zanęty, Coś do picia, gdyś nie święty. Także prowiant tu się przyda, Gdy zgłodniejesz będzie "bida". Nie zapomnij o humorze! Bo on tutaj nam pomoże. W kąt odrzucić zwykłe troski, Wtedy zjazd nasz będzie "boski". Zatem do miłego
  13. 9 punktów
    Dzisiaj krótki wypad. Wysłane z mojego SM-A320FL przy użyciu Tapatalka
  14. 8 punktów
    Nocka na odrze z 11-12 sierpnia 2018 Ostatnio było płytko a teraz jeszcze z 20 cm wody mniej masakra. Jak przyjechałem to na powitanie burza i gesty deszcz, przeczekalem i potem zacząłem rozkładać zabawki. Ostatnio nie zlowilem ani jednego leszcza w nocy więc tym razem postanowiłem zmienić taktykę która polegała na częstym neceniu małymi porcjami a nie jednorazowo wszystko,dodatkowo zastosowałem bardzo jasna zanete do koszyka na jednym kiju a na drugim ciemna i brania były na jasna.Jak się okazało był to strzał w 10. Krapie już przed pierwszą zostały wygonione przez leszcze które wchodziły stadami za każdym razem udawało mi się złowić 2 szt potem 40-50 min ciszy donecenie i znowu 2 szt tak było do 4 rano potem cisza w sumie zlowilem 6 leszczy które jak na ten stan wody naprawdę oko cieszą. Szybkie parę pamiątkowych fotek i każdy leszcz został delikatnie wypuszczony zdjęcia są jakie są bo sam byłem. Pozdrawiam wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów
  15. 8 punktów
    Kołowrotek Okuma Ceymar CMBF- 340 Kołowrotek ten użytkuję od momentu zakupu na tegorocznej Rybomanii w Poznaniu. Miałem już wcześniej do czynienia z kołowrotkiem ze "stajni" Okumy, a konkretnie Travertne TRB 30, co nie pozostało bez wpływu na mój wybór. Jasne jest zatem, że doświadczenia te były dobre. Szukałem kołowrotka z wolnym biegiem, do połowów nocnych oraz pod typowe komercyjne zmagania z "uciekającymi" karpiami. Moje osobiste preferencje każą mi wybierać wśród kołowrotków stosunkowo niewielkich oraz wyposażonych w rączkę pojedynczą. Oba te warunki spełnił Ceymar. Przy wielkości 340 jego parametry prezentują się następująco : Przełożenie: 5.0:1 Ilość łożysk: 2+1 Pojemność szpuli: 300m/0.25mm Waga: 283g Trochę "katalogowego" żargonu: - Aluminiowa szpula z systemem szybkiego włączania wolnego biegu. - 2 łożyska kulkowe + 1 łożysko oporowe - Rolkowe łożysko oporowe Quick-Set - Precyzyjnie wycinany z mosiądzu wałek zębaty - Odporny na korozję grafitowy korpus - Sztywna, anodyzowana na czarno korba z kutego aluminium (Korbka jest odkręcana, nie posiada mechanizmu składania na przycisk). - Lekka korba z tworzywa ABS - LCS: system kontroli linki na szpuli - ułatwia jej schodzenie ze szpuli w czasie rzutu. - Max. siła hamulca to 6kg. Dodam od siebie, że szpula wyposażona jest w okrągły metalowy klip, natomiast zapasowa szpula grafitowa w trójkątny klip plastikowy ( czy też może grafitowy ?). Pojemność szpuli zapasowej identyczna do szpuli podstawowej. I choć jak powszechnie wiadomo o gustach się nie dyskutuje, to kołowrotek ten może się podobać. Mi osobiście przypadło do gustu zestawienie czerni i metalicznej czerwieni. Cóż mogę powiedzieć po półrocznym okresie użytkowania. Kołowrotek spisuje się bez zarzutu. Praca hamulca jest precyzyjna, sam mechanizm wolnego biegu też nie sprawia absolutnie żadnych problemów. Siłę hamowania wolnego biegu możemy ustawić na takim poziomie minimalnym, iż szpula obraca się praktycznie bez dodatkowego oporu dla biorącej ryby. Nawój żyłki jest poprawny, choć z pewnością nie idealny. Okuma stawia na solidność i ten kołowrotek jest taki. Solidny i niezawodny, na co wskazuje też 5 letnia gwarancja udzielana przez firmę. Jeśli dodać do tego przystępną cenę, otrzymujemy dobry, solidny sprzęt za kwotę, która nie nadwyręży za bardzo budżetu. To będą dobrze wydane pieniądze. Okuma Ceymar Method Feeder 11' 330cm 60g - 3sec. W tym miejscu napiszę także kilka słów na temat wędziska : Okuma Ceymar Method Feeder 11' 330cm 60g - 3sec. Trafiło ono w moje ręce niedawno, z tego tytułu udało mi się zaledwie raz spędzić z nim kilka godzin na łowisku. W tym czasie jednak, zostało poddane sprawdzianowi w starciu z karpiami i amurami. Z całą pewnością mogę napisać iż z tego starcia wyszło zwycięsko. Nazwa wędziska, a konkretnie człon nazwy "Method" ma wskazywać na podstawowe zastosowanie. Firma Okuma dedykuje je coraz popularniejszej w naszym kraju "methodzie" i takiemuż typowi łowisk. W moje ręce trafiło wędzisko o długości 3,3m podzielona na 3 składy oraz wyposażona w 3 szczytówki. Same szczytówki są szklane i oznaczone : S - biała MS - pomarańczowa M - czerwona. Biała jest szczytówką najtwardszą, natomiast czerwona najbardziej delikatną. Szczytówki dostarczone są standardowo w plastikowej tubie, natomiast wędzisko w szmacianym pokrowcu. Co zwróciło moją uwagę pierwszy skład pozbawiony jest przelotek, a przelotka startowa przeniesiona jest na początek sekcji drugiej. Ma to znaczenie przy składaniu wędziska, gdy ktoś tak jak ja nie demontuje zestawu. Należy obrócić skład drugi względem pierwszego. Inaczej żyłka od kołowrotka przebiegałaby w dół, co mogłoby doprowadzić do zsunięcia się jej z kabłąka. Układ przelotek wygląda następująco : 2 sekcja - 4 przelotki, 3 sekcja - 4 przelotki, szczytówki natomiast po 5 ( łącznie z szczytową). Blank posiada również druciane uszko do zaczepiania haczyka - drobiazg ale rzecz przydatna, by nie powiedzieć niezbędna. Nie posiadam wędziska o długości 3,6m lecz dostępne zdjęcia wskazują na to, iż tam układ przelotek jest inny: 1- 4 - 5 plus te na szczytówkach Trochę danych technicznych : - Smukły i wyważony węglowy blank - Waga: ok. 232g - Progresywna akcja - Uchwyt z wysokiej jakości korka i pianki EVA - Wysokiej jakości grafitowe mocowanie kołowrotka Okuma - Lekkie przelotki - Długość: 3,30m - Długość transportowa: 115cm - 3 składy - Ciężar wyrzutowy: 60g - Szczytówki: 3 sztuki W moim przypadku do testów założyłem szczytówkę pośrednią, czyli MS i użyłem podajnika Prestona L - o gramaturze 20 gr (15 gr + 5 gr dociążenia). Rzecz jasna dochodziła waga zanęty. To pozwalało mi uzyskać napięcie szczytówki na poziomie który lubię. Wędzisko ładowało się bardzo ładnie i pozwalało oddawać celne i powtarzalne rzuty na odległość ok. 30-35 m. Dodam, że bez najmniejszego wysiłku. Ze względu na wielkość zbiornika, oraz układ stanowisk i ilość wędkujących nie mogłem sobie pozwolić na rzuty dłuższe. Nie mam jednak wątpliwości, że uzyskiwane odległości mogą być co najmniej dwa razy dłuższe. Zatem można przyjąć, iż spokojnie obsłuży odległości 60 - 70m. Nie jest to z pewnością "krowi ogon" i w uzyskiwanie rzutów celnych nie będzie wyzwaniem (dla w miarę sprawnego technicznie wędkarza). Jak wędzisko zachowuje się pod obciążeniem i w czasie walki z rybami - w tym przypadku w przedziale 3-5 kg, prezentują poniższe zdjęcia: Tutaj na poniższym zdjęciu w czasie zmagań z dużym amurem o długości ok. metra i wadze zapewne w przedziale 7-10 kg : Trudno mi w tej chwili ocenić jak wędzisko sprawdzi się w starciu z rybami rzędu kilkunastu kilogramów, bo brak mu pewnej "mięsistości" blanku, gdy zestawię ją z innym moim wędziskiem, czyli :Browning Black Magic Feeder LM 3,6/60. Tamto wędzisko ma jednak inną charakterystykę - jest bardziej sztywne, szybkie, ale też cięższe i to czuć w "kiju" ( tą potencjalną moc). Wartości amortyzacyjne Ceymara (progresywna akcja) wraz z właściwym operowaniem hamulcem kołowrotka, pozwalają mi jednak myśleć z optymizmem. Jako, że my wędkarze jesteśmy wzrokowcami ( a którzy mężczyźni nie są ) nie bez znaczenia jest również wygląd. To wędzisko wygląda dobrze. Wykończone jest starannie. Kolorowe czerwone i białe akcenty w postaci napisów, czerwonych nitek na blanku i pierścieni na uchwycie dają przyjemny dla oka efekt, jednak bez zbędnej bazarowej krzykliwości. To właśnie zestawienie czerni i czerwieni wydaje się charakterystyczne dla całej linii "Ceymar". Może brak mu sznytu Rollse - Royca, by obracać się motoryzacyjnym klimacie, ale ma wygląd dobrego użytkowego samochodu klasy średniej. Zważywszy na jego cenę w sprzedaży (w granicach 160-180 zł) myślę, że mamy do czynienia z udanym produktem w swojej klasie. Ps. Na zakończenie pragnę dodać, że teksty stricte "techniczne" to nie jest pole na którym czuję się zbyt dobrze. Jak dobrze wiecie moje "pisanie" to zupełnie inne "klimaty".
  16. 8 punktów
    Hej ja też już w domu . Było ja zawsze super . Pozdrawiam cało ekipę .
  17. 8 punktów
    Ja też już od blisko godziny w domu. Sprzęt rozpakowany, obiad zjedzony. Idę na grzyby i biorę się za leżenie. Dziękuję wszystkim, a szczególnie Adamowi za bezbieczny powrót do domu. Też trafiliśmy na tą ulewe i mieliśmy awaryjne hamowanie, bo kilka samochodów przez nami wybuchła opona w minivanie. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
  18. 8 punktów
  19. 8 punktów
    I pierwszy pinokio. Wysłane z mojego SM-A320FL przy użyciu Tapatalka
  20. 8 punktów
  21. 8 punktów
    22 lipca 2018 Drużynowe grand prix okręgu na Odrze w Krośnie Odrzanskim. Czwarte zawody z tego cyklu na starcie 38 drużyn 3 osobowych. Losowalismy jako ostatnia drużyna stanowisko nr 9. Sektor był jeden po stronie,, Policji,, stanowiska od mostu najwyższe. Woda niska ryby pojawiały się z doskoku i były to krapie oraz pojedyncze leszcze. Suma sumaru wynik 18035 pkt pozwolił nam zająć pierwsze miejsce. Największego leszcza miałem 1760, największa ryba zawodów był leszcz 1960. Do końca pozostały jeszcze dwa zawody następne na początku września.
  22. 8 punktów
    Nocka na odrze z 20-21 lipca 2018 Co prawda ostatnie opady spowodowały że na południu woda idzie mocno do góry to u nas jeszcze jest bardzo płytka. Przyjechałem na miejsce pod wieczór rozlozylem klamoty i zacząłem kleic zanete pod nocna,, zasypke,, Jak zaczęło się sciemniac to zanecilem. Godz 23 krapie 24 krapie mówię acha leszcze poszły sobie gdzieś indziej ale po pierwszej zameldował się pierwszy do 2 30 wyjalem w sumie 5 sztuk potem znowu krapie. Widać weszły pozbieraly towar i poszły dalej. Na pewno zbieraly zanete bo w siatce aż się świeciło od pieczywa fluo. Pozdrawiam wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów 😄 🎣
  23. 8 punktów
    Dodam od siebie. Arek jak zawsze mistrzowsko, ja pobieram ciężką naukę od "Pani Odry" Przetestowałem nowy zakup - feederarma, choć nie będzie to jego główne zastosowanie (tzn. łowienie rzeczne) Udało mi się skusić krąpia oraz 3 jazie (jaziki). Ale aby nie było zbyt smutno, jeden z nich to moja życióweczka - 0,90 - 0,95 kg. Mało, ale przynajmniej łatwiej ją będzie pobić Jazik : Jaź nr 2 : No i mały sukces - mój bohater dnia : Areczku - dzięki za towarzystwo, jak zawsze wyborne !
  24. 7 punktów
    Dzień zakończył się wynikiem 29:7, plus po kilka sztuk spiętych. Na koniec wpadła reszta rodziny i zrobiliśmy kiełbasę z ogniska [emoji91]
  25. 7 punktów
    Ostatnio rybki dla mnie nie były łaskawe ,kilkanąscie ciężko wypracowanych,pare boleni ,kilka leszczy,i kilka innych
  26. 7 punktów
    Dziś wybrałem się na Ownice. Jednym z zadań które sobie postawiłem było przetestowanie wędki : Okuma Ceymar Method Feeder 11' 330cm 60g - 3sec którą to otrzymałem na zjeździe z rąk @Grendziu. Uzbroiłem ją w kołowrotek : Okuma Ceymar CMBF 340 wyposażony w wolny bieg. Kołowrotek ten służy mi już od początku sezonu, tu miał uzupełnić wspomnianą wyżej wędkę. Co do wrażeń z testów zostawię to na wolną chwilę i może inne miejsce, napiszę tylko, że testy przebiegły pomyślnie. Oto kilka zdjęć z wędką w akcji ( trudno się robi sobie zdjęcia podczas holu ) z mojej dzisiejszej wyprawy : Tutaj na poniższym zdjęciu w czasie zmagań z dużym amurem. Niestety ryba, którą oceniam na metr lub nawet powyżej i prawdopodobnie moja życiówka, spięła się. Miałem moment zawahania i konsternacji gdy nie wszedł 2 krotnie do kosza podbieraka, a jednocześnie uświadomiłem sobie, że nie rozłożyłem 2 podbieraka ( karpiowego ). Tak mnie pochłonęły testy, że zapomniałem o tak ważnym detalu. Testowana wędka zaliczyła kilkanaście holi karpi w zakresie 3-5 kg, z którymi bardzo dzielnie sobie radziła : Kij pracował bardzo ładnie : Dość specyficzne jest duże oddalenie pierwszej przelotki, która znajduje się dopiero na drugim składzie ! Dotyczy to wędziska o długości 3,3m, bo jak wynika z dostępnych zdjęć w internecie przy dł.3,6m sytuacja jest odmienna. Wędkowało mi się dziś bardzo dobrze, ryby współpracowały. Udało mi się skutecznie wyholować 23 karpie, 1 lina oraz 2 amurki - ok.2,5- 3,0 kg. Gdzie im jednak do ryby utraconej ! Zanotowałem kilka spinek ( w granicach normy ) Wśród przynęt prym wiodły : truskawkowy Bandum od Sonu, czekoladowo-pomarańczowe waftersy od Ringersa, oraz co u mnie niezwykłe - pellety pikantna kiełbasa ( dawały niezwykle gwałtowne brania)
  27. 7 punktów
    Było w dechę, było cudnie ! Osobno, w innym wątku napiszę więcej, oj dużo więcej. Nie tu - by oszczędzić Wam przewijania. Kto zechce zajrzy. Biorę się do "roboty". Zobaczymy czy forum wytrzyma ten zalew słowotoku
  28. 7 punktów
    Żeby nie było że całkiem ześwirowałem z metodą to i na klasyka się łowi
  29. 7 punktów
    Niechaj Wam się, podczas Zlotu nie pojawi kropla potu, Niechaj ryby tak by brały, by Was ręce zabolały, Niechaj Wam się szczęście darzy, i w serduchach i na Twarzy, Niechaj każdy, mimo słońca , film swój zaliczy do końca, Niechaj akcja tak się toczy by się goląc, Spojrzeć w oczy, I zobaczyć oko całe i szczęśliwe ponad miarę ! Niechaj po tym Zlocie Zgody, nie zabraknie Wam tam wody, Tego oraz wiele szczęścia, życzę Wam z całego serca !
  30. 7 punktów
    Siedzę na żeremiu bobrów na takim zadupiu że aż strach. Brania są ale strasznie delikatnie i nieufnie biorą, udało się jednego jak na razie złowić.
  31. 7 punktów
    Wczorajsze rybki : Sandacz 75cm, sandacz 68cm i 5 około metrowych kijanek Po kilku wyprawach na pusto to przyjemna odmiana. Przynęta dnia - Canibal Tiger, wędka - Lureleader HORIZON. Rybki pływają dalej szczęśliwie
  32. 7 punktów
    Aśmy se tak z Radkiem, ciut powędkowali.
  33. 7 punktów
    Pierwszy w życiu sandaczyk z Nysy Łużyckiej na której mówią, że ich nie ma
  34. 6 punktów
    Dzisiaj był mini rodzinny wypad na ryby. Po krótkiej rozmowie zapadła decyzja że młodszy syn jedzie ze mną na ryby. Były mini zawody które oczywiście wygrałem 29:7 A to mała galeria zdjęć z wypadu Ps. Młody już się dopytuje czy za tydzień też jedziemy.
  35. 6 punktów
    Po wczorajszym odechciało mi się dzisiejszych zawodòw. Miałem je otworzyć i wypocząć, jednak na miejscu jak zobaczyłem te wszystkie uśmiechnięte twarze, znana decyzji. Dobór partnera i drugie miejsce, przegraliśmy w ostatnich 7 minutach, gdy Wojtek wyjął trzy szczupaki. Dzięki wszystkim za impreze. Dzięki @Aga za pyszne jedzenie. I @Łukasz Michalak przy organizacji imprezy. Jesteście wielcy😉
  36. 6 punktów
    Zmiana pogody. Łatwo nie było. Feeder Okumy dalej poddawany testom. Dziś dał rady takiej rybce. Chyba wyrównałem rachunki za poprzednią sobotę, choć pewności nie ma : Do tego trafił się jego mały brat (ok. 2,0 kg) oraz jakieś 10 karpi. Kilka ryb straciłem, umocnienia wyspy i bardziej siłowy hol zebrał swoje żniwo.
  37. 6 punktów
    Wszyscy życzą miłego dnia, a ja miłego wieczoru ☺️😎😉
  38. 6 punktów
    W dniu wczorajszym odwiedziłem zalew Jagodno. Bylem nad wodą przed świtem. Do 9 bez brania, choć woda tętniła życiem. Spławy i ataki drapieżnika. Od 9 sie zaczęło. Pierwszy wpadł krąp calkiem niezłych rozmiarów i po chwili kolejny. Po krąpiach w łowisko weszły bolki i już do końca nie dały żyć. Brały na wszystko, kulki, dambelsy, kukurydze bez wzgledu na rozmiar i kolor. Po ok 15 sztukach przestalem liczyc. Wszystkie w okolicach 30 -35cm. Silne, waleczne i nienażarte.
  39. 6 punktów
    2h na dalekich rzutach z kulkami 14 i 16mm bez brań. Zmiana strategii, pod koniec krótkiej zasiadki na 6mm pomarańczową czekoladę z MCKARP. Najpierw wszedł piękny sazanik, a gdy się spakowałem to odjazd i piciu na maksa . Po dłuższej walce zerwałem rybę życia @ArekH łowiłem na Twoim zlotowym miejscu
  40. 6 punktów
    Dzień konia
  41. 6 punktów
    Anula pozdrawia i zazdraszcza. Niestety nie mogła. Pozdrawia całą ekipę i postara się zrechabilitować.
  42. 6 punktów
    Jestem już na miejscu i piję kawunię. Wykąpałem się, czekam w kolejce do pralki, wróciłem do codzienności. Dzięki Wam Wszystkim za zajebiście spędzony czas no i rybom, że tym razem odważyły się meldować na moich zestawach. Ponadto dziękuję @Grendziu za jajecznicę, najadłem się do syta i nie wiem, czy dziś coś jeszcze zjem, tak na marginesie pierwszy raz widziałem jajecznicę z 50 jajek, szacun . Pozdrawiam Was gorąco, miło było poznać osobiście tych, z którymi do tej pory znałem się przez forum i do zobaczenia za rok .
  43. 6 punktów
    Ja ostatnio wróciłem do swojej miłości, Nysy Łużyckiej. Wredna i nie wdzięczna ona, ale dla niej nawet wypady na Niemcy odpuściłem, wiedząc że pewnie bym tam połapał. Klenie z Nysy nie dają spokoju mojemu wędkarskiemu ego, regularnie widzę sztuki +50cm. Staram się jakoś te stare cwaniaki przechytrzyć, mam nadzieję, że uda mi się mój PB 53cm pobić póki co kluchy pokazują mi swoją przewagę nade mną, odprowadzają tylko przynętę i z gracją bez pośpiechu odpływają ale nie poddaję się
  44. 6 punktów
    Ta rybka już zasługiwała na zdjęcie
  45. 6 punktów
    Myśli stada "leśnego dziada" : Przed zlotem: Tęgich rybaków @Grendziu wzywał, Tęgich rybaków @Grendziu wzywał, Żeby w łowisku, W łowisku żeby, Żeby w łowisku okaz pływał! Podczas zlotu : Ale ta ryba mądra była, Ale ta ryba mądra była, Na tych wędkarzy , Wędkarzy na tych, Na tych wędkarzy wypięła tyła. I arcymistrz wędki : Łoj zeby nie to miejsce liche, Loj zeby nie to miejsce liche, To bym se zaciął, To bym se naciął, To bym se zaciął - a tak mom kichę ! Ii arcymistrz wędki : Łoj zeby nie ten wietrzyk z boku, Łoj zeby nie ten wietrzyk z boku, To bym se naciął, To bym se zaciął, To bym se naciął a tak .... był spokój! III arcymistrz wędki : Łoj zeby nie za mokro woda, Łoj zeby nie za mokro woda, To bym se zaciął, To bym se naciął, To bym se zaciął - łoj jako szkoda ! Ps. 1. Na melodię "Kasi" Trubadurów. 2. To z zazdrości !!!
  46. 6 punktów
    Przed chwilą wróciłem ze sklepu. Zakupiłem sobie kijka. Mistrall Aqua method feeder 3.30 60g. Na sucho fajny kijek, świetnie wykonany. Lekki, nie za sztywny, nie za miekki. W komplecie 3 weglowe szczytówki. W niedziele testy nad wodą.
  47. 6 punktów
    Sonubaits po naszemu. Właśnie dotarła dostawa.
  48. 6 punktów
    Panowie ja używam łączników prestona do różnych koszyków. Problem bym miał gdyby otworek był za mały i łącznik by nie wchodził. Jednak kiedy łącznik wchodzi tylko jest za luźno i wypada z koszyka, to wtedy oklejam trzpień łącznika taśmą izolacyjną na odpowiednią ilość owinięć aby powiększyć średnicę trzpienia aż w podajnik wejdzie na tyle ciasno aby nie wypadał. Taśmę nadmiarową docinam nożykiem do długości łącznika i po temacie. Tak zmodyfikowany łącznik służy aż się nie zerwie, w każdym momencie mogę odkleić taśmę i znów pasuje do prestonowych koszyków. Pozdrawiam Czarek
  49. 6 punktów
    @Grendziu, dużo zmiejszylam, ale mam to 💪 💪 💪 Skromnie mówiąc, The bold and the beautiful 💪 💪 💪 😜😜😜😂😂😂😘😘😘🍻 🍻 🍻 🐡 🎣 🌊
  50. 5 punktów
    Dziś otrzymaliśmy dzięki sklepowi wędkarskiemu wedkarz.pro - nagrodę główną pod zawody na zlot "dla Ryb", jest to zestaw method feeder firmy Okuma Ceymar - wędka 330cm do 60g i kręciołek. Właśnie ustalamy jak będą wyglądać, zawody, tudzież konkurs
Tablica liderów jest ustawiona na Warszawa/GMT+02:00

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Ważne informacje

guest_terms_bar_text_value