Jump to content

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 07/18/2019 in all areas

  1. 11 points
    Dziś to samo łowisko co wczoraj. Ogólnie było bardzo fajnie, brań sporo, ryb też trochę połowiłem, do tego w końcu złowiłem karasia pospolitego, niedużego ale dzikusa. Ogólnie złowiłem kilka wzdręg których nawet nie fociłem, trzy linki z jednego rocznika, siedem japońców i pospolitego karasia. Od poniedziałku ruszam nad rzekę, jutro jeszcze chcę pojechać na inne jeziorko, tylko nie wiem czy tam połowię bo strasznie aloesem zarasta, a są tam piękne liny i karasie. Większość fotek w temacie zgłoszeniowym.
  2. 9 points
    Wczoraj byłem sprawdzić łowisko "Ruda Koźlanka" w Mieścisku. Po dwóch godzinach bez drgnięcia szczytówki zmiana przynęty z dumbellsów ananas/tutti frutti na orzech tygrysi i zrobił się prawdziwy szał [emoji6] Po pewnym czasie byłem zmuszony zwinąć drugą wędkę bo nie szło ogarnąć
  3. 9 points
    Poszedłem dziś na miejscowe łowisko po leczyć kociokwika. Ojczulek po piątkowych zawodach narzekał, że łowisko jest niemal martwe. Zajechałem ok. 10 tej. Woda wyglądała super, ale zapowiadało się ciężko. Ryby stały pod powierzchnią, a Ja wjechałem typowo method. Udało mi się wyjąć ok 10 Karpików, 2 Linki i chyba 4 spady. Ok 13tej woda niemal zamarła. Dostałem kilka rybek z pod przeciwległych czcin i to niemal w nich. Nie jestem fanem Karpia, ale te były naprawdę ślicznie wybarwione. Liny to skróty. Nagrałem ich branie, ale nie potrafię wstawić.
  4. 9 points
    Kilka ostatnich dni to słaba aktywności ryb ale niezawodne wahadłówki RoBo pomogły wyciągnąć kilka rybek, w tym zaliczyłem osobisty rekordzik Suma, który dał mi popalić na 15gramowym Eagle Wing'u Wszystkie jak zawsze wróciły do wody. Pozdrawiamy forum !!!
  5. 9 points
    Odświeżam temat. Postanowiłem wykonać wiązarkę do długich przyponów z możliwością regulacji długości. Materiały użyte do budowy to; Wiązanka Stonfo, kawałek panela, kawałek dębowej kantówki, stary podbierak i kilka wkrętów. Będą jeszcze dokonywane zmiany w tym projekcie, ale już działa. Dołożę dłuższy panel lub deskę, a w niej zamontuję magnesy, kołki, miarkę itp. W taki oto sposób powstało to coś.
  6. 8 points
    LIN To ciekawe, czy te liny Wolą muł od zwykłej gliny ? I czy ...lin tak cierpiąc srodze, Wylinieje na swej drodze ? Aby tego się dowiedzieć, To na brzegu trzeba siedzieć, Być cichutko, gdzie sitowie. Lin podpłynie i odpowie . Autor: @Jurek
  7. 8 points
    Burzański sazan. Na groch się połakomił. Już kilka takich złowiliśmy w tym roku.
  8. 8 points
    19-20lipiec 2019 nocka na Odrze. Woda bardzo niska ciepło, komraki są za nami 😀 Zsnecilismy porządnie, ale do wieczora tylko uklejki. Nocka bardzo ciepła jak się zaczęło sciemniac woda bardzo mozolnie zaczęła się podnosić dając nadzieję, że wejdą leszcze, ale weszły tylko krąpię 😡🔥 Pogoda bardzo zmienia raz upał raz ulewa w nocy też co jakiś czas padało. Leszczy ani widu ani slychu, za to klenie znowu dobrze wspoloracowaly podając,, kija do ręki,,. Pozdrawiam serdecznie wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów 😀
  9. 7 points
  10. 7 points
    Jak pisałem wczoraj, byłem dziś na Ownicach by pokazać ośrodek małżonce. Nad wodą byliśmy dość późno, bo ok. 11 tej. Ryba współpracowała słabo, albo ja nie mogłem się wgryźć w wodę. Skali porównawczej nie miałem bo konkurencja była żadna, nie licząc jednego spławikowca. Wękowałem na 2 zanęty. Banan żółty MM+ Pellet truskawka Stalomax i Sonubaits Paste + MMM+ Scretting, mieszanka kolorów. Więcej brań miałem na banana. W sumie wyjąłem 3 Karpie i Karasia. Zaliczyłem 2 spiny po długiej walce, wkurzające. Ryby bardzo waleczne. Wędkowałem Sangerami 330/80g. Jednak następnym razem wrócę do Trabucco Sygnum są ciut bardziej spolegliwe, co się przydaje przy tak walecznych rybach. Jeśli idzie o przynęty, żadnego klucza do sukcesu. Non Stop rotacja. Muszę chyba odrobinę poszerzyć swą bazę śmierdzieli, owocków mi nie brakuje. Totalnie zawodził dziś Ringers który ostatnio robił robotę. Dziś do podpórek założyłem w końcu końcówki "ala" Guru które sprezentował mi Radek. Prakrtycznie zniwelowało mi to łapanie wędek w powietrzu po braniu.
  11. 7 points
    3-4 sierpień 2019 Zawody nocne parami koła Zastal nr 10 zorganizowane na Odrze w Radnicy. Na starcie tylko 15 drużyn, ale sezon urlopowy jest. Pogoda piękna Odra bardzo płytka, ale w niektórych miejscach trafiają się główki gdzie jest nawet od 3 do 4m. My z Marcinem wylosowalismy stanowisko nr 14 jak to mówią miejscowi od,, kurnikow,,. Główka fajna wyjście z zakrętu strona zewnętrzna głębokość od 1do 3m, świeyna na leszcze, spowolnione nurty na naplywie na odplywie fajny leniwiec przy warkoczu. Do wieczora uklejki, uklejki i parę krapikow, ale jak się scoemnilo i zanecislismy to zabawa się zaczęła brały grube Odrzańskie krąpię a pomiędzy nimi wchodziły leszcze - nocka naprawdę pracowita. Ranek jak tylko się rozjaśnilo to kiszka parę krąpi i znowu uklejki. Tak więc cały wynik wypracowalismy w nocy 32,325kg dał nam pierwsze miejsce. Pozdrawiam serdecznie wszystkich maniaków nocnych feederowych zasiadek życząc udanych połowów 😀
  12. 7 points
    No, nareszcie koniec zasiadek bez linka. Po kilku wyprawach bez kontaktu z zielonym księciem, wreszcie dowieźli do rybnego
  13. 7 points
    Wyprawy na Sulejów nawet nie chce mi się opisywać czy też komentować... Tymczasem... Niecałe 5 minut drogi od domu i mam takie oto przepiękne starorzecze. Podobno bezrybne. Jak wszystko wokół z resztą... Byłem tu raz ze spinem i tyle. Skandal! Właśnie stamtąd wróciłem. Kilka spławów prawdopodobnie drobnego lina, przesondowane i lekko posypane Myślę, że na jakieś trzy godzinki z batem i feederkiem usiądę. Ino pracę skończę.
  14. 7 points
    Pora zdać relację z nocki na Odrze. Wędkowałem od wczoraj od ok. 18.45 do godz.10.00 dnia dzisiejszego. Upatrzone miejsce miałem zajęte i zwolniło się dopiero o godz.3.00. Przysiadłem się nieopodal i towarzystwo choć miłe, to ciut pokrzyżowało mi szyki. Do tego czasu złowiłem kilka krąpi, kilka leszczyków i leszczy ( nie przekraczających 40cm). Po zmianie miejsca ponownie zanęciłem i od tego czasu dość fajnie się już łowiło. W sumie złowiłem ok. 30 krąpi, jakieś 15 leszczy i leszczyków, 9 jazi i klenia. Nęciłem feederową zanętą Lorpio z dodatkiem kukurydzy konserwowej ( zapasy gotowanej mi się skończyły) oraz grochem. Duża paczka grochu mi nie wyszła, była za miękka i poszła do nęcenia. Na szczęście przygotowałem mniejszą na hak i ta była idealna. W nocy, nauczony poprzednimi doświadczeniami, zakładałem na hak białe robaki ( których niewielka ilość znalazła się też w zanęcie) oraz dendrobenę "2". Gdy wraz z postępem dnia leszcze odpuściły, do zanęty dodałem dużą ilość białego robaka i intensywnie wstrzeliwałem groch w łowisko, z nadzieję, że skuszę do żerowania jazie. Co udało mi się dość skutecznie. Do punktacji pucharowej zgłoszę 10 leszczy oraz 7 jazi ( jeden maluch oraz jedno zdjęcie bez daty - zapomniałem zmienić, gdyż uprzednio fotografowałem bociana. A tego typu zdjęcia nie lubię "odatowane"). Klenia spotkał ten sam los. Leszczowi wybrańcy: Jazie : 37,40,36,43,35,41,37,35 ( bez daty) Poniżej ten sam z miarą : Obserwacje przyrodnicze: Kleń : Jeszcze jedna uwaga - w nocy miałem naprawdę fajną rybę na kiju. 3 razy wybierała z kołowrotka, murowała, by w końcu zejść. Nie mam pojęcia, ale rozbudziła apetyt.
  15. 7 points
    Trzeci dzień bez lina. Jestem na skaju załamania Poważnie zastanawiam się nad zmianą hobby Filatelistyka podobno jest pasjonująca Największa dzisiaj
  16. 7 points
    Cd. Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
  17. 7 points
    Dwie wędki i dwoje wędkarzy. Ja na odleglościówkę z waglerem, a żona z batem. Gatunki dopisały, lecz ich rozmiar już nie, ale zabawa była. Fotek płotkom, leszczykom i okoniom nie robiłem. Miło spędziliśmy czas na molo przy kompielisku. Dziś robię nockę z feederami.
  18. 7 points
    Mały a cieszy
  19. 6 points
    Dodatkowe zdjęcia: Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
  20. 6 points
    No nareszcie po tygodniu przerwy
  21. 6 points
    Dałem szansę po raz kolejny tej wodzie. Niestety dalej mnie rozczarowuje. Mimo, że można tam złowić większą rybę, to ja nagminnie notuję tam marne wyniki. Karasie owszem złowiłem, lecz ich rozmiar wprawiał mnie w "czarną rozpacz". Żaden z 8 karasi nie był większy niż dłoń, do tego równie "wielkie" wzdręgi. Tragedia. Methoda zero brań, klasyk i białe robaki dał te "potwory"
  22. 6 points
    Taki tam carasio Wysłane z mojego VTR-L29 przy użyciu Tapatalka
  23. 6 points
    Czas nad wodą biegnie zbyt szybko, długo wyczekiwany weekend minął bezpowrotnie Na Oleśnik wybraliśmy się w piątek tóż po południu, mieliśmy rezerwację od 14:00, troszkę się spóźniliśmy, no ale to przez moją marudę. Bałem się, że wynajęty domek i wyspa nie spełnią wymogów mojej żony i pozostałych uczestników (siostra żony i jej chłopak). Okazało się, że wyspa i domek są co najmniej wystarczające, wszystkim pasowało oprócz mojego szczęścia w nieszczęściu. Syn przez cały wyjazd chodził w podskokach, siostra żony super odpoczęla łowiąc trochę na wagglera leszki do 40cm, miała ich sporo łowiąc i nęcąc mało i często. Jej chłopak pierwszy raz łowił na ds i był pod wrażeniem pickerów, które mu sprzedałem (Black Draft i Brownig CF). Robert łowił pierwszy raz w życiu na ds i złowił sporą ilość drobnych leszków, no i 2 lub 3 karpie, jeden około 80cm, pozostałe mniejsze, oprócz tego złowił leszka 55cm. Ja złowiłem 6 karpi (największy równe 80cm), oraz masę leszków od 20 do 40cm, spora ich ilość nadałaby się do zgłoszenia, ale bez przesady, żyletek z poważnego łowienia nie chciało mi się fotografować. Ponieważ kupiona kołyska posiada naniesione podziałki nie używałem miary, tylko tą na kołysce mierzac od 10 zamiast zera, żeby odczyt był czytelny. Pewnie byśmy więcej złowili, gdybyśmy na tym wyjeździe nie biesiadowali Ryby słabo żerowały, jestem przekonany, że we dwóch przez ten weekend złowiliśmy więcej ryb, niż pozostałe stanowiska razem wzięte, ja tak naprawdę widziałem na tym łowisku u innych osób tylko 2 karpie, jednego amura i około 150-160cm suma. Żona starała się mnie nie wnerwiać, jednak w drodze powrotnej do domu syn chorujący na chorobę lokomocyjną po przejechaniu połowy trasy (ok 40km) zaczął wymiotować do samego domu, więc moja pani miała wtedy pole do popisu. Jedno teraz wiem, na pewno nigdy więcej jej na taki wyjazd nie zabiorę, no a zabierając Roberta nie będę miał pierdzielenia za uszami. Wyjazd super, dwucyfrówki nie zaliczyłem, no ale przyjdzie na nią czas na kolejnej wyprawie
  24. 6 points
    Miał być wąsaty i jest. Co prawda szczeniaczek ale jest.
  25. 6 points
    Potwierdzam Arek łowił ja raczej "drzemałem", bo taka była intensywność brań. 4 karpie i karaś pospolity. Słabiutko. Najładniejszy z karpi : Prawdziwa "złota rybka". Szkoda, że życzeń nie spełnia : ' Uwielbiam przyrodę w wielu jej objawach ( choć przecież nie komary i meszki ) :
  26. 6 points
    Nysa nie przestaje mnie zaskakiwać, pierwszy w życiu "kardynał". Nigdy bym nie pomyślał, że go w Nysie złowię.
  27. 6 points
    U mnie też bida. Tylko krąpie i wzdręgi . Największy wczoraj.
  28. 6 points
    Zrobiłem miejscówkę i coś wyrwalem 😋 zanim Zeus zjadł wszystko co tam pływa 😉😉😉
  29. 6 points
    Dzisiaj postanowiłem odpocząć od feedera ale nie od linów. Dlatego w ruch poszedł Lift Method . Efekt był taki, że połowiłem dużo płotek, wzdręg, krąpi i... Największy dzisiaj
  30. 6 points
    Podsumka. Ryby dziś od początku fajnie pobierały i byłem przekonany, że wykręcę dwucyfrowy wynik, jednak się nie udało. Złowiłem niecałe 8kg drobiazgu, na focie jest 7,5 kg, ale w siatce (mimo iż wydawało mi się, że dokładnie przejrzałem) zostały dwa kilkunasto centymetrowe krąpie tak gdzieś łacznie za 250 - 300g i jak już ryby wypuściłem, to się zorientowałem, że nie wszystko zważyłem. Oprócz tych spełniających wymogi do ważenia było jeszcze minimum 30 mikro wzdręg, 3 małe liny, czwarty (fota) był ważony z innymi, bo o 2 cm przekraczał wymiar. Do dzisiejszego wędkowania podszedłem zbyt nonszalancko, nie używałem podbieraka i mi tak około 20% spadów wyszło. Do tego kilka pierwszych ryb straciłem, gdy się zorientowałem, że miałem przypon z hakiem bezzadziorowym i go zmieniłem liczba ryb na brzegu się znacząco powiększyła. Dziś mi kaczki tak mocno jak ostatnio nie przeszkadzały, za to dwa zaskrońce, które łaziły mi praktycznie po stopach, nic te gadziny się nie boją. Przy brzegu horda drobnicy, to dobry prognostyk na przyszłość, tylko wydaje mi się, że to narybek leszcza lub uklei. Na odległościówkę na skórkę chleba miałem kolucha , nic poza tym. Fajny wynik, jeden z moich lepszych, można powiedzieć, że rekordowy, są jednak dwie ale. Po pierwsze nie wyselekcjonowałem płotek (te leszcze nic innego nie dopuszczają, no chyba, że wzdręgi z opadu), po drugie za dużo ryb traciłem w powietrzu i w wodzie podczas holu. Wypad na plus, oby tak było już teraz za każdym razem. Przestałem patrzeć na mistrzów i zacząłem swoje wędkowanie analizować po swojemu, co przełożyło się na znaczne obniżenie kosztów wędkowania. Wczoraj zrobiłem zanętę z 1kg Gros Gardons, 1kg bazówki Sesasa, 1 chleba tostowego i 0,5 litra konopi. Podzieliłam to na dwie porcje i dziś zużyłem jedną z nich. Do tej zanęty dołożyłem pół ćwiartki kasterów, dwie setki joka i ćwiartkę białych. Koszt dzisiejszej zanęty to około 30 - 35 PLN, nie potrzebuję już taszkać wiader, wystarcza mi miska z zanętą a ilość łowionych ryb się potroiła
  31. 6 points
  32. 6 points
    Bawimy się. Dziękujmy bardzo za wsparcie, a przede wszystkim firmom: SKLEP WĘDKARSKI LESZCZ Z ROGOŹNA, SKLEP WĘDKARSKI E-AMUR.COM, SKLEP WĘDKARSKI TROTKA, MATCHPRO, EXTRU FISH, METHOD MANIA, E-RYBKA ORAZ LUDZIOM FUNDACJI DLA RYB
  33. 6 points
    Największa dzisiaj
  34. 6 points
    Dziś znów nad Wartą. Wyjątkowo dużo uwagi poświęcam rzece w tym sezonie. Jak nigdy, a na pewno najwięcej od kilkunastu lat. O jeziorach jednak nie zapomniałem. Przy najbliższej okazji skieruję swe kroki na stojącą wodę. Zameldowałem się nad wodą ok.4.30 i tak zacząłem łowić. Tradycyjnie ( ostatnio) przywitały mnie krąpie. Zrazu małe, lecz z czasem "poprawiły" swe rozmiary. Około 2 godziny trwał ten stan. Nie przestawałem wstrzeliwać groch w łowisko, co w końcu sprowadziło grubsze ryby. Krąpie ustąpiły, na ich miejsce pojawiły się leszcze ( stosunkowo nieduże) oraz jazie. Do kompletu kleń średniak - 35cm ( mój największy jak dotychczas ) Statystyczne podsumowanie: 14 krąpi, 3 leszcze ( 33, 38, 42cm) , 3 jazie ( 38, 41 i 42cm) i kleń ( 35cm) Fajnie spędziłem czas nad wodą. Po godzinie 8.00 brania wyraźnie ustały, a o godz.10.00 zakończyłem dzisiejsze wędkowanie.
  35. 5 points
    Dzisiaj dzień pod znakiem japońców podeszło kilka 30cm i jeden 38 cm ale skubany uciekł przed aparatem dzień zakończony Wysłane z mojego Mate 10 Pro przy użyciu Tapatalka
  36. 5 points
    Wczoraj bez brania, poza łowione też za bardzo nie było, bo goście Dziś może będzie nocka...
  37. 5 points
  38. 5 points
  39. 5 points
    Dziś powrót nad rzekę, ogólnie miałem kilka przyzwoitych brań, jeden spad czegoś konkretniejszego, złowiłem dwie płotki, kilkanaście krąpików i siedem małych karpików przy trawach na przystawkę.
  40. 5 points
    Komary pocięły ale i ryby dopisały. Ogólnie złowiłem cztery wzdręgi, japońca i trzy liny. Jakbym zabrał ze sobą podbierak to jeszcze bym miał na koncie pięknego japońca w granicach 35 cm i lina ponad 40 cm. Jeziorko jest mocno zarośnięte i wyjmuje się ryby w sałatce roślinnej. Tych dwóch nie dałem rady wyjąć na kiju z zielskiem, chociaż miałem je półtora metra od brzegu. Pojechałem na żywioł, dwa matche, pudełko z białymi robakami, pudełko z kompościakami i puszka kukurydzy konserwowej, ani spławika na zmianę, ani haczyka, pełny minimalizm.
  41. 5 points
    Nie jadłem krewetek od dnia wypadku, czyli od lata 2008r, gdy połałamem rękę, cały czas wtedy w szpitalu czułem ten dziwny posmak... No i się przełamałem, coś tam poczytałem i sam zrobiłem na ostro. Petarda i pycha
  42. 5 points
    Brawo @mav3rick Cudny przyłów. Ja dziś z ziomkiem na Ownicach. Wpadło kilka Karpi 2 Linki i Amurek. Ryba dnia to Karp 71 cm. Niestety zdjęcie bez daty.
  43. 5 points
    Nocka z Bartkiem - @Zola67 nad Wartą. Tym razem zmieniamy miejscówkę z planem na leszcze. Realizacja niezbyt udana, ale też i nie wypadliśmy na zero. Mi udało się złowić jakieś 15 krąpi, małego leszcza ( ok.30cm) oraz dwa trochę większe 40 i 46cm. W nocy sporo popadało. Koniec urlopu. Jutro powrót do pracy.
  44. 5 points
    Usiadłem właśnie nad Bugiem. Rano ładnego lecha na groch złowiłem 56 cm ale telefon zrobił pa pa. Oprócz leszcza jeszcze dwa wyścigowe kleniki. Zobaczymy co się po południu będzie działo.
  45. 5 points
    Ktoś mnie tu wywołał do tablicy ?? No to proszę bardzo Dzisiaj dwa udało się złowić.
  46. 5 points
    Stare indiańskie przysłowie mówi : "jedź na ryby dwa dni po zawodach to złowisz więcej niż się spodziewasz"🙈🙈🙈 To miał być test, Dirty Banana kontra Crazy Ananas oraz łowimy pod nogami na 10-15metrze konta 85metr. Całość dopaliłem Green Ghost - em. Oczywiście Method Mania. Na początku krótki dystans robił robotę, potem ryby też weszły na dalekim dystansie. W 3 godziny złowilem więcej ryb niż na całym 24 godzinnym maratonie. Eldorado w Nienawszczu trwa w najlepsze 😉😉😉
  47. 5 points
    Czas mi napisać o wyprawę na Odrę, na którą to wyciągnął mnie kolega Arek - @ArekH Mój mistrz rzecznego rzemiosła postanowił, że odpocznie sobie w nocy i przespał dobre 5 godzin. Pomyślał zapewne niech sobie "nieboże" połowi, szkołę dam mu innym razem. Wykorzystałem tą taryfę ulgową i cierpliwie wysiedziałem całą noc, nie nudząc się przy tym zupełnie. Na nęconą miejscówkę napłynęły leszcze, które dość aktywnie żerowały niemal całą noc. Kluczem do sukcesu okazały się białe robaczki oraz "gnojaczki". Groch który stosowaliśmy przed zmrokiem oraz dziś w dzień, dawał znacznie gorsze rezultaty. Udało mi się złowić 16 krąpi, 1 płotkę oraz 26 leszczy ( większość w okolicach 40 cm). Ze względu na niewygodę robienia zdjęć w nocy - "skaczące leszcze", śluz, piasek oraz telefon, tylko małą część uwieczniłem i zgłoszę do punktacji pucharowej. Groszek co prawda dał tylko kilka brań, ale największe ryby padły właśnie na niego. Boleń Arka - @ArekH - 69 cm, który wziął mu 2 razy - za pierwszym razem podhaczony zerwał przypon, by po jakiś 45 minutach wziąć ponownie i dać się doholować do brzegu. Mój największy leszcz, a zarazem życiówka - 56 cm i 2,00 kg również zakosztował w grochu. To było naprawdę udane wędkowanie. Zdjęcia 11 z 26 złowionych leszczy: Miejscówka : No i moja ryba dnia: Rybą dnia wczorajszego był boleń, o czym poinformował już Arek w wątku pucharowym. Pięknie dziękuję za wspólną wyprawę i tylko fakt, że Arek odpuścił nocne łowienie, pozwoliło mi nie wypaść przy nim blado.
  48. 5 points
    Dziś po raz kolejny "rozpracowywałem" zaporówkę. Kolejny elegancki wynik, jednak wagi dokładniej nie znam, bo ryby wracały od razu do wody. Nad wodą byłem o 4:00 i po ponad dwudziestu minutach zacząłem łowić. Wiedziałem, że tym razem połowię max 3,5h, więc mi było szkoda siatkę moczyć. Postanowiłem ryby liczyć i wychodzi, że nie potrafię liczyć do 30 bo mi wyszło 28 lub 29 leszczyków, 11 wzdręg, 2 płotki, 2 ukleje, 2 koluchy i jeden okoń. Leszczyki od kilkunastu cm do 35cm, kilka było poniżej 20cm, ale kilka też przekraczających 30cm, więc moim zdaniem jako minimum mogę przyjąć 250g za 1 szt leszka co mnożąc przez 28 daje minimum 7kg, do tego pozostała drobnica w łącznej ilości 18szt dałaby 700 - 800g, może kilogram, więc dzisiejszy wynik moim zdaniem oscylował na około minimum 8kg, co na 3h i 20 minut łowienia jest kolejnym z lepszych moich wyników. Wydaje mi się, że większość leszków oscylowała w granicy około 400g, jednak śmiało można przyjąć te 250g. Tak więc mam już patent na ten zbiornik, no ale w miejscówkach najczęściej obleganych, od następnego razu zaczynam odwiedzać miejscówki nieuczęstrzane. No i picker średnio współdziała z batem, nie miałem nawet drgnięcia, no ale tylko raz przezuciłem ten zestaw, od następnego razu będę stawiać korek z żywcem. Niby niecałe 3,5h ale opłacało się, jeszcze gdyby nie te zasrane kaczki, które non stop mi pływały w bliskiej odległości przy spławiku, to byłoby idealnie. Dzień in plus, w czwartek będzie dłużej i postaram się wysegregować płotki, dziś chciałem wysegregować leszki i mi się to udało, te ryby robią masę
  49. 5 points
    Już dziś wolne, urlop zaczynam od jutra i dopiero 7.08 do pracy. Pierwszy tydzień odpoczywam nad J. Białym w Okunince. Sprzęt oczywiście jedzie że mną, może gdzieś się zamoczy. W dzień że względu na turystów może być ciężko, ale jest kawałek brzegu pomiędzy kompieliskami gdzie będzie można połowić. Z ośrodka przez płot do wody.
  50. 5 points
    Chyba ja tak mam Niestety, jak to bywa rybki mi się nie imały (jak zwykle). Wczoraj zapolowałem na liny. Wiem, że miejsca wytypowałem sobie trafnie i zanętą też trafiłem, bo kilka Profesorów zauważyłem, znaczy że "weszły" w zanętę, ale to byłoby wszystko. Z różnych względów musiałem skorzystać z "zapasowego" miejsca, czyli został mi spławik, łowienie w "półmetrowej" wodzie praktycznie przy trzcinach. Zasłonięty byłem trawą, dlatego w wodzie byłem prawie niewidoczny (chyba), zero ruchu (oprócz manewrowania wędką), woda klarowna, dlatego zaobserwować mogłem te piękne ryby, które kręciły się blisko spławika (jedyny błąd jaki zrobiłem, to chyba za długa wędka i ryby mogły ją widzieć) Łowiłem do późnego wieczora i kiedy nie mogłem już dojrzeć spławika zwinąłem się. Na haczyku zameldowało się kilka płotek i to wszystko. Szkoda... ale takie jest nasze hobby Niestety, jestem tu z rodziną i nie wiem, czy dzisiaj będę mógł spróbować, bo obiecałem Gdańsk, Sopot i Hel...
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Important Information

guest_terms_bar_text_value