Skocz do zawartości
Jurek

Fakty i mity z życia ryb

Recommended Posts

Jurek

Odkąd zająłem się wędkarstwem, to zawsze interesowało mnie to jak ryba postrzega i odbiera bodzce środowiskowe. Czym się kieruje wyszukując pożywienia ? Jak odbiera inne impulsy, np. bodzce zagrożenia ? Przez większość mojego długiego życia, ulegałem modzie na personifikację rybich zachowań. Ale wiem, że nie zawsze obiekty naszych wędkarskich westchnień,  reagują jak homo sapiens, na różne bodzce.   Moim zdaniem bardzo ciekawa może być rzeczowa dyskusja na ten temat, gdyż mamy w swym gronie zarówno naukowca, jak i praktyków oraz osoby, które choć amatorsko,  ale głęboko weszły w temat /np. kolega @NPC/.

:D

Edytowano przez Jurek
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grendziu

Świetny temat @Jurek, chyba jeden z moich ulubionych. Rozpisze się o moich przemyślaniach jak będę miał chwilę:icon_arrow1:

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NPC

Dlatego, że wszedłem w to głęboko ale zastanawiam się nad komercjalizacją tego więc jest problem czy chcę podcinać gałąź na której mam zamiar siedzieć? Jak zdecyduję się całkowicie, że nie idę to będzie zamieszanie.

Powiem to inaczej: wyrzućcie olej, wywalcie zapachy typu truskawka, banan czy czekolada. To nie działa na takich zasadach a ryba nie człowiek, przynęty czy zanęty nie ściągają ryb, ryby nie drapieżne widzą mało, reagują najbardziej na ruch jak robaków. Przynęty naturalne są OK ale można zrobić lepsze. 

No dobra dam przykłady:

 

Cała tajemnica świecących przynęt to fluoresceina, barwią tym rzeki w dzień św. Patryka w Irlandii lub służy odnajdywania wycieków w instalacjach z obiegiem zamkniętym np. wodnych jak centralne ogrzewanie w blokach, nie jest trująca dla ryb.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Fluoresceina

Drugi przykład: 

Tajemnica dipów które nie rozpuszczają PVA, konserwantów do kulek w płynie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gliceryna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Glikol_propylenowy

 

Konserwanty w proszku, które są używane też w wyrobach spożywczych dla ludzi, przykład jeden bo lista konserwantów jest długa :) 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Glutaminian_sodu

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_chemicznych_dodatków_do_żywności

Edytowano przez NPC
  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grendziu
1 godzinę temu, NPC napisał:

Powiem to inaczej: wyrzućcie olej, wywalcie zapachy typu truskawka, banan czy czekolada. To nie działa na takich zasadach a ryba nie człowiek, przynęty czy zanęty nie ściągają ryb, ryby nie drapieżne widzą mało, reagują najbardziej na ruch jak robaków. Przynęty naturalne są OK ale można zrobić lepsze. 

 

To co wg Ciebie przyciąga w łowisku ryby spokojnego żeru? Co Ci daje przewagę nad innymi łowiącymi np. w tym samym czasie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NPC
38 minut temu, Grendziu napisał:

To co wg Ciebie przyciąga w łowisku ryby spokojnego żeru? Co Ci daje przewagę nad innymi łowiącymi np. w tym samym czasie?

Tak naprawdę to trzeba patrzeć na wiatr, falę głębokość łowiska, zaczepy, bytowania ryb w skrócie doświadczenie i znajomość łowiska, a na każdym może działać przynęta A bo przynęta B już nie działa. To potrafię trochę przezwyciężyć ale też nie do końca bo od natury silniejszy nie będę.


Wykluczając to i zakładając, że mamy dwie identyczne miejsca połowu, wiatru nie ma, plusk wpadającego jedzenia i cała reszta typu przypon, jest identyczna miejscówka, dokładnie identyczna razem ze szczęściem które też jest ważne, to pewne składniki, niektóre tanie inne droższe. One powodują przyciąganie ryb bądź ich odpychanie bo też wiem jak wyeliminować niektóre gatunki ryb. Pisałem o tym wcześniej bo da się to zrobić i nie mówię o mydle. Gatunki nie wszystkie ryby :) 


Czyli chcemy wyeliminować brania amura łowiąc karpia lub odwrotnie, chcemy odstraszyć szczupaki czy sandacze łowiąc liny. Nad linami pochylę się w 2018 bo to fajna ryba. Problem mam z leszczem bo ten żre wszystko. Dużo gorzej jak karp bo karp je dużo a leszcz je WSZYSTKO.

To jest właśnie to czego nie mogę powiedzieć ale się sprawdzało w 2017 r. ale patrząc na wszystkie czynniki to jest kolejna rzecz którą trzeba uwzględnić. Wykorzystując wiedzę, wiatr itd. i te rzeczy mam sporo więcej ryb. Powiem tylko tyle szukajcie rzeczy które są rozpuszczalne w wodzie, ryba nie wyczuwa nic innego jak wodno rozpuszczalnych rzeczy. Olej może zobaczyć ale praktycznie nie może go wyczuć a człowiek na zapach smażonego boczku szuka źródła ognia :P 

Ewolucji nie przeskoczymy a ryby nie żyły w powietrzu tylko wodzie, oczywiście jak dotknie czy zobaczy to też wyczuje ale to z małej odległości. W skrócie chcesz złapać szczupaka, myśl jak szczupak, chcesz upolować niedźwiedzia myśl jak niedźwiedź.

Edytowano przez NPC
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grendziu

To jak wytluczysz, ta sama zanęta, różne ryby na haczyku, ta sam miejscówka, wszytko podane tak samo, a jedna 70/80% brań więcej na jeden kij, bo inny dumbel na włosie (kolor i zapach)? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NPC

@Grendziu 

Miejsce: czasem nasza przynęta wpadnie w złe miejsce jak muł a w mule same złe rzeczy a 10 cm obok już jest OK, napływanie ryb bo one mają swoje trasy, łowiąc pod brzegiem od strony zbiornika szybciej ryby znajdą przynętę niż drugi zestaw bardziej w rogu, odległość od zaczepów czyli schronień dla ryb czyli wszystko to co jest pod wodą do tego kolor jest istotny przy połowie niektórych ryb. Teraz przynęta właśnie zakładając wszystko podobne bo nie uda się by było identyczne w rzeczywistości schodzimy na temat którego właśnie nie chce poruszać. Bardzo prosto można to wytłumaczyć: jedna przynęta miała coś co rybom pasowało ile można jeść takiego samego schabowego? Najadły się ochotką to mają smaki na coś innego jak kukurydza. Kto jest w stanie jeść codziennie te same zdrowe potrawy jak same warzywa choć może zjeść pizzę z szynką? Odmiana jest nie tylko zdrowa ale i potrzebna. 

Jakbyś ten sam test przeprowadzał dzień w dzień zamieniając przynęty na zestawach to mamy regułę, że ta przynęta działa lepiej w danym zbiorniku o danej porze roku bo jest wylęg ochotki i dużo jedzenia to ryby będą jadły schabowego i zagryzały kukurydzą od wędkarza. W innym okresie wędkarze sypią dużo kukurydzy to objadły się nią i z chęcią zjedzą czerwonego robaka jako deser. To są uwarunkowania natury pomieszane i poplątane z wędkarstwem. To też trzeba brać pod uwagę. Wylęg kijanek, tarło i tryliard składników o której dowiemy się nad wodą.

Można też wytłumaczyć to inaczej, bardziej dokładnie ale to są rzeczy których nie mogę zdradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jurek
33 minuty temu, NPC napisał:

@Grendziu 

 Bardzo prosto można to wytłumaczyć: jedna przynęta miała coś co rybom pasowało ile można jeść takiego samego schabowego? Najadły się ochotką to mają smaki na coś innego jak kukurydza. Kto jest w stanie jeść codziennie te same zdrowe potrawy jak same warzywa choć może zjeść pizzę z szynką? Odmiana jest nie tylko zdrowa ale i potrzebna. 

Jakbyś ten sam test przeprowadzał dzień w dzień zamieniając przynęty na zestawach to mamy regułę, że ta przynęta działa lepiej w danym zbiorniku o danej porze roku bo jest wylęg ochotki i dużo jedzenia to ryby będą jadły schabowego i zagryzały kukurydzą od wędkarza. W innym okresie wędkarze sypią dużo kukurydzy to objadły się nią i z chęcią zjedzą czerwonego robaka jako deser. To są uwarunkowania natury pomieszane i poplątane z wędkarstwem. To też trzeba brać pod uwagę. Wylęg kijanek, tarło i tryliard składników o której dowiemy się nad wodą.

 

A czy trochę nie personifikujesz ? :hmmm-min:

Edytowano przez Jurek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grendziu
1 godzinę temu, NPC napisał:

@Grendziu 

Miejsce: czasem nasza przynęta wpadnie w złe miejsce jak muł a w mule same złe rzeczy a 10 cm obok już jest OK, napływanie ryb bo one mają swoje trasy, łowiąc pod brzegiem od strony zbiornika szybciej ryby znajdą przynętę niż drugi zestaw bardziej w rogu, odległość od zaczepów czyli schronień dla ryb czyli wszystko to co jest pod wodą do tego kolor jest istotny przy połowie niektórych ryb. Teraz przynęta właśnie zakładając wszystko podobne bo nie uda się by było identyczne w rzeczywistości schodzimy na temat którego właśnie nie chce poruszać. Bardzo prosto można to wytłumaczyć: jedna przynęta miała coś co rybom pasowało ile można jeść takiego samego schabowego? Najadły się ochotką to mają smaki na coś innego jak kukurydza. Kto jest w stanie jeść codziennie te same zdrowe potrawy jak same warzywa choć może zjeść pizzę z szynką? Odmiana jest nie tylko zdrowa ale i potrzebna. 

Jakbyś ten sam test przeprowadzał dzień w dzień zamieniając przynęty na zestawach to mamy regułę, że ta przynęta działa lepiej w danym zbiorniku o danej porze roku bo jest wylęg ochotki i dużo jedzenia to ryby będą jadły schabowego i zagryzały kukurydzą od wędkarza. W innym okresie wędkarze sypią dużo kukurydzy to objadły się nią i z chęcią zjedzą czerwonego robaka jako deser. To są uwarunkowania natury pomieszane i poplątane z wędkarstwem. To też trzeba brać pod uwagę. Wylęg kijanek, tarło i tryliard składników o której dowiemy się nad wodą.

Można też wytłumaczyć to inaczej, bardziej dokładnie ale to są rzeczy których nie mogę zdradzić.

Patrząc na pierwszy Twój wpis w tym wątku, tak trochę wszystko kupy się nie trzyma.

Raz piszesz, że kolor i smak nie ma znaczenia, potem jednak, że tak. Uwierz mi dość mocno zwracam uwagę na zachowanie ryb i to zawsze analizuję. Takie mini zboczenie.  Jeśli robię testy to naprawdę są to czymś poparte. I jest tego powtarzalność. Bardzo dużo dały mi do myślenia zawody w tym roku na łowiskach komercyjnych. Jedni łowili inni nie i nie chodzi o płotki i uklejki. Dwa razy przewidziałem słabe brania na podstawie złych warunków atmosferycznych i się nie myliłem. Jest takie stare powiedzenie wędkarskie. Sztuką jest łowić gdy ryba nie pobiera, a nie wtedy gdy biorą na wszystko.

A jak to jest w nocy? Że na jeden zapach ryba bierze, na inny nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
elvis

Co do zasady mógłbym sie zgodzić, ale jeśli chodzi o szczegóły to nie już koniecznie. Warunki, miejsce i czas są bardzo ważne , może nawet najważniejsze, ale co i na co też. Świetnym przykładem są zawody, bo to wymaga dużo więcej myślenia, bo nie możemy zmienić miejsca, czasu tylko musimy się dostosować z przynetą, zanętą i sposobem jej podania itd.
Jestem bardzo ciekaw Twoich obserwacji i wniosków z nich płynących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony


×

Ważne informacje

guest_terms_bar_text_value