Grendziu

Alternatywne przynęty, gdy "nie bieroo"

20 postów w tym temacie

Są takie dni nad wodą, że nic, nic i nic nie może skusić naszej zdobyczy. Człowieka cholera może trafić. Zaczyna kombinować, zmieniać, wymyślać.

Macie w swoich zestawach jakiegoś killera, że wierzycie tylko w niego i jeśli nie na to, to na nic?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spirit 7 :P jesli chodzi o  bolenia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobra obrotówka w czerwone kropki lub paski

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miłosz coś w tym jest. Pamiętam jak raz na łódź wziąłem zakrapiałego spinngistę na Zalewie Mielmąka, mówił, że pamięta te miejsce jak je zalewali. Pochodził stamtąd jakoś, ale docelowo wyniósł się na Śląsk i spinninguje w Czechach. Stwierdził, że przerobił setki jak nie tysiące przynęt, wobki, blachy, gumu i inne cuda niewidy. Najlepsza wg Niego były obrotówki z elementami koloru pomarańczowego lub czerwonego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomarańczowo-srebrna obrotówka od Savage Gear nie jednego lenia już skusiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma cudownej przynęty która działa zawsze i wszędzie. :D
Ale może być wiara w siebie, by wyciągnąć coś z wody (larwa chruścika, ochotka, rak itp) i spróbować łowić na coś naturalnie występującego.
W zakresie przynęt sztucznych, to jeszcze prościej. Wiemy i znamy swoje "błyskotki", wiemy jak pracują, więc czasem warto wrócić do staroci, by po całym dniu niepowodzeń, spróbować klasyki:
- Mepss Aglia nr 00, 0, 1; srebrna, złota, biała, przerabiana;
- Mepss Black Fury nr 0, 1 w dowolnym wariancie,
- choćby Gnom 1 lub Alga 1.

To nie żadna reklama ani lokowanie produktu, to po prostu moje doświadczenie i posiadany sprzęt. xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Killera to raczej nie mam,ale już niejednokrotnie zauważyłem że jak nie "bieroo" to jedynie jakiś szok przynętowy ma szanse coś zmienić. Na rzece gdzie wędkuję,przynęty naturalne są raczej nie do pobicia. Ale w martwe dni, już nie raz Drennanowski Dumbells ratował moją "Sławę Mołojecką". A ostatnio, ładnego Leszcza i jedno z niewielu brań,miałem na Mamię FB. Tak że już od dawna wożę zapasik wynalazków w zbiorczych pudełeczkach! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepsze gdy nie bierooo, jest ziarnko maku podzielone na cztery części, ino jak na tą chwilę zakładałem takie coś na haczyk, ale nie wiem jak taka ćwiartka maku prezentować będzie się na włosie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak na cannibala nie biorą to ja do domu jadę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie cannibal kurde trochę traci na legendzie. Nie wiem dlaczego, może nie potrafię odpowiednio go prowadzić? Słynny Fire Tiger to święto jak coś w niego uderzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99