Jump to content

Piotr Traczuk

  • entries
    26
  • comments
    16
  • views
    7046

Rybomania Poznań 2016 r.


Kotwic

1407 views

Rybomania.

Poniosło mnie, poniosło do krainy gdzie na pospolity ziemniak mówią „pyra”. Jeden kolega (Grendziu) wołał by tam dotrzeć, drugi kolega (Andrzej) w drodze dołączył i dzielnie wspierał. Po przybyciu do Poznania (wieczór piątkowy) oczom ukazał się Elvis. Czwórka to już niezła paczka, ale do „wozu” i pięciu się zmieści. Czekamy na Arka, jest, idzie, wsiada. :P

Wieczór pod wezwaniem: debat, dysput, kłótni, rozważań, krzyku i planowania.
Niesamowite, jak wiele jest do opowiedzenia. Jak dużo każdy chce przekazać lub się dowiedzieć. :D

Plany i uzgodnienia trwały do rana. A rano czas na takie swoiste „Święto Dyszla”. xD

Targ, rynek, Rybomania.

bilet.jpg.6178db07e4f98ddc4ca2d5fd378c76

Mekka nawiedzonych pielgrzymów, pogromców ryb i wędek (myśliwych i wodniaków pomijam, niech sami sobie opiszą Rybomanię).;)
Hala jest wielka, wystawcy licznie przybyli, odwiedzający tworzą zwarte „potoki” płynące między barierkami. Ale co tam, toć to Targi Wędkarskie.

Ja, starej daty człowieczek, znam kilka firm, które czasami użytkuję, idę więc pomiędzy stoiskami i oglądam. Szukam głównie ciekawych batów – uklejówek, choć i materiały PVA mi wpadły do głowy. Znalazłem Trapera, Jaxona, Daiwę, Shimano, chyba Salmo widziałem, coś mi dzwoni Tandem Baits. Koledzy to maniacy, na bieżąco są z nowościami: Grendziu prowadzi do Ringersa, Elvis i Arek wskazują inne firmy których nawet nie nazwę, Andrzej podprowadza do Tubertiniego. Gdzieś po drodze stoisko Mivardi, przypadkiem widzę Grubą Rybę i McKarp. Echosondy, to lubię bo używam, trafiło się Lowrance.
Im dalej tym więcej drzew (czyt. stoisk). Dobrze, że wiem co chcę kupić i że nie zamierzam kupić nic więcej. B|
Ludzie chodzą, oglądają, targują się, kupują. Część niesie wędki, ktoś może kołowrotek, widzę tragarzy zanęt i przynęt, tudzież siatek na ryby i podbieraków. Mam wrażenie, że wielu przybyłych skorzystało z oferty targów (część kolegów też coś poniosło do domu) :D. Wydaje mi się, że Targi dały szansę na prezentację sprzętu i częściowo na zakupy. Organizacja zupełnie sprawna: stoiska firmowe, wsparcie kulinarne, osprzęt dodatkowy oraz branże współpracujące (ciekawie wyglądało stoisko Fundacji Ratuj Ryby).
Liczbę osób odwiedzających i liczbę stoisk, pewnie podsumują organizatorzy. Niemniej to widowisko które robi wrażenie i zostaje w pamięci (dla niektórych i w kieszeni).
Zbieżność terminów: Rybomanii i powołania Fundacji dlaRyb jakoś tak kusi, by w nieodległej przyszłości być nie tylko gościem, ale i gospodarzem (choćby niewielkiego kawałka podłogi). xD

4 Comments


Recommended Comments

Oj schodził się człek po tych halach ,ale przede wszystkim miał okazję poznać świetnych ludzi z różnych zakątków Polski. Bo czy inaczej spotkał bym Piotra,Andrzeja Daniela? No i naszego gospodarza Darka? Po za tym może i jak to wielu gdzieś nazwało jest to targowisko. Ale dla nas wędkarzy jak najbardziej ok. Tylko tu miałem wszystko pod jednym dachem,i tylko tu okazję by to kupić. Inaczej musiał bym zamawiać.

Link to comment
Dnia 16.02.2016 o 22:06, Elvis napisał:

Wg.oficjalnych danych przez trzy dni Targów przewinęło sie bagatela 35000 istot. To swoisty rekord. 

No tak, ciekawe czy wpływ na tą ilość miały nasze odwiedziny u Ringersa... Z 10% to sami nabiliśmy :)

Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...