Jump to content

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Dominik

Własne alkohole regionalne i nie tylko

Recommended Posts

Dominik

Od kilku lat warzę własne piwo. Początki były trudne, ale szybko wprawiłem się na tyle, że teraz co roku produkuję kilka skrzyneczek własnego piwerka. Na dobrą sprawę umiłowałem własny wyrób tak bardzo, że teraz wszystkie popularne piwa dla mnie są jednakowe. Nie robi mi różnicy z jakiego popularnego browaru piję wyrób. Po degustacji własnego, naturalnie warzonego piwa inne są jakby "inne" :)

Lubię lekkie i jasne piwa. Z żoną polubiliśmy chyba najbardziej piwa pszeniczne. Są bardzo pełne w smaku. Pyszne. Do tego żona dodaje plasterek cytryny. Dla poczucia prawdziwego, klasycznego piwa robię piwa typu ALE. Dla mnie to jest klasyka gatunku, nie pilsy. Robiłem też stout'y, czyli piwa typu Guiness. Wychodziły na prawdę nieźle, ale to już kwestia gustu. Ja osobiście wolę piwa jaśniejsze.

W przyszłym roku, jak fundusze pozwolą chciałbym spróbować czegoś nowego. Najlepiej bourbon, czy też amerykańską whisky. Oczywiście w sieci jest dużo porad i przepisów, ale może ktoś z Was ma w tym ciekawe doświadczenia? Próbował już ktoś robić własny alkohol w postaci piwa, nalewek, wina, itp? Jak ta kultura wygląda w Waszej okolicy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grendziu

Nie wiem czy to akurat kultura regionalna, ale wątek o alkoholach... Mój dziadek był kierownikiem gorzelni, ojciec kontrolował akcyzę i takie tam, więc pewnie jakąś umiejętność posiadłem w genach.

W tym roku rzuciłem się na przygotowanie śliwowicy wg przepisu Alphyomegi - którą jak ją piłem to sama rozpuszczała się w ustach, kompot śliwkowy dopiero po 5 sekundach dawał "kopa" będąc w środku :)

Nie zdradzę całego przepisu, bo nie mam praw autorskich, ale jak już mi się "zważy do końca" to coś opiszę dalej. W przerwie między Świętami, a Nowym Rokiem przypada odcedzanie owoców od głównego "smakołyczka" i nastąpi mieszanie dodawanie nowych komponentów, a w tym: miodu, spirytusu, żubrówki, chili i innych ciekawostek, które podkreślą bukiet tego aromatu. W marcu, kwietniu dopiero konsumpcja :P

sliwowica.thumb.jpg.7a12e59615c405985c68

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dominik

Można powiedzieć, że od trzeciego pokolenia masz procenty we krwi :) I moja rodzina ma w tym zakresie sukcesy. Pradziadek przed wojną we wschodniej Galicji (obecna Ukraina) był zarządcą browaru. Potem przyszła wojna, UPA i byłoby tyle :/

Śliweczka wygląda świetnie. Do tego trzeba mieć kupę cierpliwości, ale efekt piorunujący. Choćbym, miał z kibla nie wychodzić przez tydzień, to wolę takie, jak kupne :D 

Górale w Łącku i okolicach to w ogóle mają dryg do tego. Prawdziwa śliwowica to same śliwki. Nic poza tym. Nawet wody nie dodają. Dlatego, jak ktoś, kiedyś będzie Wam chciał sprzedać dziwnie tanią (tak z 50 PLN za 0,5) niby to oryginalną śliwowicę, to nie bierzcie. Oryginalna jest znacznie droższa :) 

U nas na Warmii piło się głównie piwo. Jak się nie mylę, to pierwszy browar był w Braniewie. Do tej pory stoi. Coś reaktywowali, ale nie wiadomo co z niego będzie. Trzymam kciuki (jak za każdego browarnika/gorzelnika zresztą :) ). Dobrej tradycji bimbrowniczej raczej brak. Jak ktoś robi, to po taniości, na cukrze. Nic mi nie wiadomo o jakiś specjałach przekazywanych z ojca na syna, ale kto wie, może są jakieś tajemne bimbrownie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
suwi

Robiłem nalewki, wina z przepisów świętej pamięci boksera, wielkiej pamięci. Były najlepsze na świecie, teraz tylko czasem upędzę coś mocniejszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grendziu

Za alko zabieram się pierwszy raz, zawsze ojciec coś tam miał swojego, chociaż ja za młodu lubowałem się browarami, a zaś dziś i od dłuższego czasu lubię "łiskacze".

Moja śliwowica nie ma grama wody, śliwki drążone 2/3, 1/3 z pestkami aby zachować gorycz, zalane samym spirytusem i zasypane cukrem właśnie... 

Share this post


Link to post
Share on other sites
suwi

Śliwki bardzo wdzięczny produkt :) Wolę wiśnie, ale i tak jest świetna :)

samogon ze śliwki coś wspaniałego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
andrzej

Nie wierzę, że Dominik coś uwarzył.. Ja nic takiego nie degustowałem..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grendziu
14 minut temu, andrzej napisał:

Nie wierzę, że Dominik coś uwarzył.. Ja nic takiego nie degustowałem..

Może sam skonsumował, pisał przecież, że nie wychodzi z łazienki przez kilka dni, gdy już ma co nieco :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dominik

Heh, prowokator :) Spoko. Teraz na Święta nastawiłem zwykłego, jasnego Koelsh'a. Potem pójdą na warsztat piwa pszeniczne i pedalskie (wg mojego kumpla) belgian ale. Te piwerka będą dopiero na późną zimę. Dam do degustacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now


Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Important Information

guest_terms_bar_text_value