Jump to content

Czy na komercji łatwo złapać rybki?


Rafał
 Share

Recommended Posts

Witam,

czy według was komercje są łatwym teren? Często się spotykam ze stwierdzeniem że na komercji jest bardzo łatwo-nie każda opinia jest od osoby która w ogóle jeździ na tego typu łowiska. Jest dużo fajnych łowisk gdzie panuje zasada C&R i nie każdy zbiornik jest sztucznie wykopany. Jak dla mnie taki teren też może być wymagający , co o tym sądzicie piszcie :mauvaisepeche:

Edited by Rafał
Link to comment
Share on other sites

  • Administrators

Na komercji przeważnie są ryby, ale sama w sobie komercja nie musi być wcale łatwa, no chyba że mam studnie zapełnioną rybami w większej ilości niż tlenu w wodzie lub wody jest mniej więcej od ryb :P

Myślę, że jeśli komercja, staw utrzymany i zarybiany z głową i jest pod jakąś ochroną ichtiologa, to ma to jakiś sens, no i z rykami może być trudno, bo co to za satysfakcja, że wrzucam co chcę i łowię do oporu bez ograniczeń? Często tak jest na angielskich łatwych komercjach, ale mnie to osobiście nie bawi. 

Fajnym łowiskiem np. jest Rybieniec -  gdzie bardzo wczesną wiosną poległem, ale to jest  jezioro i dla niektórych może to być komercja a dla niektórych już komercja, bo ukierunkowana na specyficzne duże ryby.

Link to comment
Share on other sites

każda woda ma swoje prawa ale przeważnie komercje są dedykowane dla karpiniarzy, co powoduje że ich metody połowu powodują że ryba jest daleko od brzegu 

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś też myślałem że połów na komercji to bułka z masłem, na pewno jest łatwiej, ale można się przejechać i to zdrowo wiem coś o tym. Czy dla karpiarzy niekoniecznie, ryby często są pod brzegiem tylko przeciwnym tak z 20-50cm tu trzeba nauczyć się rzucać w punkt powtarzalnie bez tej umiejętności się nie połowi. Ale teraz wiem że wysiłek daje ogrom satysfakcji

Link to comment
Share on other sites

w moich okolicy to prawie każdy jest wywożona daleko, rzuty nie da się osiągnąć. a ja chciałbym połowić tyczka karpie ...

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj tyczką, można się zaskoczyć czasami. Wielu wędkarzy kończąc łowienie wyrzuca przy brzegu zanętę, a karp często na tym korzysta. Nie raz widziałem takie sytuacje, jak ktoś z brzegu ciągnął.

Link to comment
Share on other sites

no tak,tyczka sprawia  problemy choć znam mniejsze komercje gdzie goście tyczką sobie radzą,ale zgadzam się

dodano 1 minutę temu
1 minutę temu, mav3rick napisał:

Spróbuj tyczką, można się zaskoczyć czasami. Wielu wędkarzy kończąc łowienie wyrzuca przy brzegu zanętę, a karp często na tym korzysta. Nie raz widziałem takie sytuacje, jak ktoś z brzegu ciągnął.

zwłaszcza kiedy jesteś sam lub jest spokój nad wodą

 

Link to comment
Share on other sites

są łowiska ze ryba jest blisko brzegu,  ale jeśli wędkarze wywalają żarcie na środek to i ryba tam przebywa, mogę się również mylić mam małe doświadczenie w komercji 

Link to comment
Share on other sites

Czy komercja to łatwe łowisko? Nie. Choć tu o rybę znacznie łatwiej, bo wiadomo, że są. Jednak nie zawsze się łowi. Trzeba czasami sporo czasu i różnych przynęt by trafić na rybę i jej aktualne gusta smakowe. Podobnie jak koledzy wielokrotnie się o tym przekonałem, że nie jest tak łatwo. Kiedy ją łowiłem 60-100 kg w ciągu dnia inni wędkarze nie łowili nic lub łowili po kilka sztuk. I to nie dlatego, że ja mam takie zdolności, tylko potrafiłem znaleźć rybę i trafiłem z przynętą. Ciężka praca i cały czas szukanie tej najlepszej przynęty daje efekty. Siedzenie statyczne powoduje, że ryby łowimy przypadkowo.
I to co napisał Staś. Precyzyjne nęcenie i łowienie w "punkt" to po zlokalizowaniu ryb klucz do sukcesu.
Co do ryb złowionych przy brzegu to właśnie moje rekordowe karpie 15,100 i 11,500 zostały złowione metr od pomostu. Na komercjach tak właśnie często jest, że te największe ryby stoją pod nogami. Oczywiście jeśli jest głośno to ryba odchodzi na środek gdzie ma spokój, ale z reguły tak jak koledzy zauważyli wędkarze wyrzucają resztki zanęt i ziaren i ryba ma stołówkę przy brzegu. Dodatkowo jeśli mamy wiatr w twarz to już w ogóle . Ja z reguły zaczynam jedną wędką o ile to możliwe łowić pod nogami.


Link to comment
Share on other sites

4 godziny temu, Elvis napisał:

Czy komercja to łatwe łowisko? Nie. Choć tu o rybę znacznie łatwiej, bo wiadomo, że są. Jednak nie zawsze się łowi. Trzeba czasami sporo czasu i różnych przynęt by trafić na rybę i jej aktualne gusta smakowe. Podobnie jak koledzy wielokrotnie się o tym przekonałem, że nie jest tak łatwo. Kiedy ją łowiłem 60-100 kg w ciągu dnia inni wędkarze nie łowili nic lub łowili po kilka sztuk. I to nie dlatego, że ja mam takie zdolności, tylko potrafiłem znaleźć rybę i trafiłem z przynętą. Ciężka praca i cały czas szukanie tej najlepszej przynęty daje efekty. Siedzenie statyczne powoduje, że ryby łowimy przypadkowo.
I to co napisał Staś. Precyzyjne nęcenie i łowienie w "punkt" to po zlokalizowaniu ryb klucz do sukcesu.
Co do ryb złowionych przy brzegu to właśnie moje rekordowe karpie 15,100 i 11,500 zostały złowione metr od pomostu. Na komercjach tak właśnie często jest, że te największe ryby stoją pod nogami. Oczywiście jeśli jest głośno to ryba odchodzi na środek gdzie ma spokój, ale z reguły tak jak koledzy zauważyli wędkarze wyrzucają resztki zanęt i ziaren i ryba ma stołówkę przy brzegu. Dodatkowo jeśli mamy wiatr w twarz to już w ogóle . Ja z reguły zaczynam jedną wędką o ile to możliwe łowić pod nogami.

 

zostań moim mentorem na komercji :D 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...