Skocz do zawartości

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Splot- zawodnicze początki

Zaloguj się, aby obserwować  
  • wpisy
    2
  • komentarzy
    0
  • wyświetleń
    515

Wpisy w tym blogu

Splot

Zawody „Dla Ryb” są tymi w które celuję w tym roku. To mój taki plan na szczęście. Być tam zobaczyć wodę, poznać osobiście jak najwięcej osób pozytywnie zakręconych na punkcie ryb. Jeśli uda mi się uczestniczyć w każdej turze będzie to sukces. Miejsce na liście uczestników nie ma znaczenia. To nie ten typ imprezy. Wiadomo każdy chciałby wygrać, ale ważne żeby wszystko odbywało się w miłej atmosferze.

Ze względów osobistych wystartowałem późnym popołudniem i na miejscu byłem ok. 21. Miłe przyjęcie młodego adepta z Twierdzy Wrocław. Krótkie wyciąganie sprzętu zakończone niepowodzeniem. Rozmowy przy ognisku o wszystkim i najważniejsze również o łowisku.

Chłopaki wkładają w wodę Fundacji masę serca, czasu oraz pieniędzy. Szacunek dla Was wszystkich za ciężką pracę.

Zmęczenie podróżą przyszło o północy. Nad wodą niestrudzenie z rybami walczył kolega z Zachodniopomorskiego Feedera- przepraszam nie pamiętam imienia za dużo ludzi w jeden dzień.

 

one.jpg.96a08180af2923d8cbb4aac11202fc04.jpg

Poranek i Kolega nadal nad kijem. Łowił całą noc i chyba się nałowiła bo były i liny, karasie i jesiotry, a ręka podobno bolała. Pozytywnie zakręcona postać oby i na kolejnej turze była możliwość wspólnego łowienia.

Ze wschodem słońca i wiadomościami z wczoraj dot. smaków ryb powstał mały chaos. Chwila na małą korektę we wcześniejszym planie. Pierwsza część zawodów będzie na wcześniej opracowanej mieszance ale z małą modyfikacja pod koniec. W drugiej części trzeba było postawić wszystko na jedną kartę.

piec.jpg.916e7c74895f5ca248c4c263487f0de0.jpg

Początek dramatyczny żadnych wskazań, dopiero chyba po godzinie pierwszy karaś i spinka przy podbieraku.

karach.jpg.6b775e8383e24c7a70fcac24a83e0d6e.jpg

Działał tylko jedna przynęta i przełamanie smaku mixu ( dzięki @Grendziu ).

Złowiłem siedem krasi o łącznej wadze 5 800. Miałem jedną spinkę oraz dwa brania niewykorzystane. Stasiowe „siedzenie na rękach” by pomogło.

 

Zawody upłynęły w super atmosferze dzięki @Marcel oraz @jazzriba . Kolejne zawody również z Wami na sektorze.

Chciałbym podziękować Wszystkim za gościnę. Zawłaszcza Prezesowi- super robota. A także wszystkim którzy byli na ognisku i zawodach.

Widzimy się na kolejnej turze.

Ps. Fifi chce poznać Zeusa.

 

trzy.jpg

cztery.jpg

dwa.jpg

Splot

Pierwsze kroki na zawody cz.I

Najważniejsze to zmobilizować się pierwszy raz i nie zrażać się porażką, bo tylko one uczą.

Na początek to wybór zawodów.  To one pokażą nam jakie mamy umiejętności i wiedzę, czy potrafimy je wykorzystać podczas chwil pełnych napięć. Najlepiej wystąpić w zawodach najniższego szczebla czyli w kole lub lokalnym stowarzyszeniu dysponującym własną wodą.

Po pierwsze to zawody gdzie nasz wkład finansowy jest najniższy. Zazwyczaj brak wpisowego, albo tylko symboliczne.

Po drugie sprzęt i towar. Zanęty, ziemie czy pellety i robactwo, wykorzystujemy i tak podczas rekreacyjnego łowienia, koszt jak podczas zwykłej sesji. Nic ponad to czym dysponujemy i na co dzień wykorzystujemy.

Po trzecie, tego typu zawody są okazją do spotkania kolegów więc ludzie podchodzą luźniej. Co nie oznacza że nikt nie chce wygrać ;-)

To pierwsze zawody, więc nie wiemy czy nam się spodoba i lepiej nie inwestować sprzętowo pod zawody. Jedyne w co ( jeżeli nas stać oczywiście ) możemy zainwestować jeśli już bardzo chcemy wydać parę groszy to zanęta z wyższej półki i naprawdę świeże robactwo.

Zanęty trzeba mieć sprawdzone i nie piszę tego o zanęcie pod konkretną wodę ( co było by idealne ) ale sprawdzone co do pracy i składu.

Gdy już mamy wybrane zawody, to dobrze by było poznać wodę na której się odbędą. Popytać kolegów, odwiedzić łowisko. Być pewnym co w wodzie pływa. Nastawić się na to czego jest w niej najwięcej. Jeśli zdarzają się tak zwane bonusy to nie nastawiajmy się na nie. Podczas zawodów presja na wodę jest duża, ryba się wycofuje nawet ta której jest dużo i normalnie niema problemów z dobrym wynikiem. Na zawodach może zachowywać się inaczej być bardziej ostrożna. Więc bonus niech zostanie bonusem, a łówmy gatunek dominujący.

Przygotujmy sobie przypony ( to podstawa, żadnego wiązania nad wodą ). Każda próba wiązania drżącymi rękami haków jest prawdziwym wyzwaniem. A poza tym tracimy czas jeśli zestaw mamy na brzegu, lub przestajemy obserwować szczytówkę co może powodować gorszy wynik lub przegapienie tej jedynej.

Spakujmy wszystkie potrzebne akcesoria i sprawdźmy jeszcze razy, żeby nad wodą nie okazało się, że czegoś zapomnieliśmy.

Przed wyjście sprawdźcie czy są przynęty i zanęty. Ja wieczorem poprzedzającym zawody robię krótką listę rzeczy o których muszę pamiętać- zwłaszcza o robactwie z lodówki

Warto przyjechać wcześniej nad wodę, żeby spokojnie przygotować sobie zanęty czy gliny pod panujące warunki. Moje pierwsze zawody były na kanale, ale może również trafić się rzeka. Warunki na takich łowiskach bywają zmienne. Woda która dzień wcześniej była spokojna, może rwać po przyborze lub spuszczaniu jej, albo odwrotnie. Może wszystko się uspokoić bo woda jest spiętrzana "gdzieś" wyżej.

Później już tylko zapisy, losowanie stanowiska i łowienie. Ale o tym napiszę kiedy indziej , na pewno przed pierwszymi zawodami w sezonie :-)

Jeśli o czymś zapomniałem to raczej ze zmęczenia niż złośliwości - żeby zmniejszyć konkurencję :-)

Ps. to jest dla osób które chcą postawić pierwszy krok- pierwsze zawody. Bo kolejne to inna sprawa.

Zaloguj się, aby obserwować  

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Ważne informacje

guest_terms_bar_text_value