Jump to content

Piotr Traczuk

  • entries
    26
  • comments
    16
  • views
    7040

Konferencja w Czaplinku i Jezioro Drawsko


Kotwic

1195 views

Czaplinek, Jezioro Drawsko i wędkowanie.

            Czasu brakuje i stąd wpis ten z opóźnieniem powstał, za co przepraszam.

Początek czerwca, to był dla mnie bardzo aktywny czas, wtedy bowiem, miałem swój udział w konferencji w Czaplinku (http://www.czaplinek.pl/page/kormorany).
Znam ten rejon (bywałem tam krótko, ale kilka razy) i wiedziałem, że są tam ciekawe jeziora stąd pomysł, by zabrać ze sobą choćby jedną wędkę. Dla mnie taką uniwersalną opcją jest łowienie spławikowe, a najchętniej metodą pełnego zestawu. Ulubiony (lekki i skuteczny) kijek, to wielokrotnie wspominany bat Traper Power Stick. I proszę nie szukać tu reklamy. To kij, którego wyłącznie używam odkąd go mam, czyli około 2 lat. Po prostu, gdy idę na ryby, to zabieram to wędzisko.

            Ze względu na to, że sama konferencja odbywała się w niewielkiej miejscowości: Siemczyno, a i tam był mój ośrodek hotelowy, to w tej okolicy szukałem pomysłu, jak wykorzystać wolne chwile na łowienie ryb.

            Po dotarciu do hotelu (co nastąpiło późnym wieczorem), nie było już czasu by szukać „dużej wody”, więc po kilku informacjach uzyskanych w miłej recepcji, poszedłem na „pałacowy” staw. Zbiornik niewielki, ale zadbany. W sam raz na krótkie wieczorne łowienie.
Wyjeżdżając zabrałem minimum sprzętu, stąd w ruch poszła tylko garść zanęty i białe robaki na haczyku. W sumie to się ściemniało, więc łowiłem tylko około 30 minut. Ale w tym czasie złowiłem ze 3 wzdręgi i 2 karasie srebrzyste. Nie chodziło o ryby, chodziło o spacer i kontakt z wodą.

            Rano zaczęła się konferencja, była ciekawa i owocna. Trwała do popołudnia, co było w planie.

            Ale profilaktycznie, już rano, zadzwoniłem do Gospodarstwa Rybackiego w Czaplinku by wykupić zezwolenie na połów ryb na jeziorze Drawsko. Serdeczne podziękowania dla Gospodarstwa, a zwłaszcza dla Dyrektora (Pan Jerzy Gospodarek), bo dzięki ich uprzejmości i pomocy, na czas otrzymałem zezwolenie na połów ryb.

            Nastąpił koniec konferencji.

            Ale Siemczyno to urocze „odosobnienie” współgrające z Czaplinkiem. Nie da się, ot tak, po prostu na Mazury wrócić. Na mapie wyraźnie widać, że to pojezierze, a niecałe 2 km od hotelu jest użyteczna zatoka jeziora Drawsko. Czemu „użyteczna”, bo zatoka jest ładna, głęboka i ma kilka pomostów. W sam raz by bacikiem łowić, odpoczywać przy okazji i cieszyć oczy widokiem jeziora i stadami ryb obok siebie.

            Łowiłem, dominowały płocie. Ale zmieniając miejsce lub głębokość, łowiłem inne gatunki: wzdręgi, ukleje, leszcze, okonie. W międzyczasie widziałem pływające na płyciźnie stada krąpi i wzdręg. Wędkowanie w zacisznej zatoce trwa, minęło około 3 godzin, słońce powoli zachodzi. Czas wracać do hotelu, a następnego dnia do domu.
Warto było: wykłady, spacer po okolicy, wycieczka przez połowę Polski.

Na okrasę dwa zdjęcia: staw przy pałacu Siemczyno i zatoka jeziora Drawsko.

Siemczyno.jpg.0488f0bc91afea0e4f049e227c51c735.jpg

Drawsko.jpg.b9aa7fd28d7dfb077f129f86039f6a64.jpg

0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...