Skocz do zawartości

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Gość
Gość

Przyjaciel nad wodą

Szukam przeważnie takich miejsc na rybach, gdzie maksymalnie mogę skupić się na obcowaniu z naturą. Gdzie panuje cisza, spokój, a jedyne dźwięki, które są ukojeniem do mojego ucha, to te dzikie, zwierzęce, ptasie, rybie.

Towarzyszem moich wypraw, bardzo często jest pies Harry. Sam w domu nie może zostać ponad 24h, więc chcąc nie chcąc, kiedyś ten pierwszy raz nad wodą musiał być. Beagle od szczeniaka został przyzwyczajony do tego, że jadąc gdziekolwiek, musi widzieć wszystko, miejsce obok kierowcy jest zarezerwowane wyłącznie dla niego.

Ciekawość pieska jest w odpowiedni sposób wynagrodzona. Gdy się pakuję na ryby, to mnie pilnuje, obserwuje, chodzi za mną do garażu i czeka na odpowiednią komendę, a gdy jest pewien, że jedzie ze mną nad wodę radość jego nie zna granic :) 
Czy można nie ulec temu spojrzeniu, które mówi, weź mnie nad ryby?1a.jpg

Gdy chodzimy razem na spinning to wszędzie musi tego swojego "nocha" pierwszy wcisnąć, zawsze wyprzeda mnie, gdy chcę wejść na kolejny pomost, czy też kolejną miejscówkę. Z początku mnie to trochę drażniło, zacząłem twierdzić, że tak może spłoszyć mi ryby, ale nic bardziej mylnego, jest bardziej cichy ode mnie. Przede wszystkim nigdy nie szczeka, nie reaguje, gdy holuję rybę. Gdy już ją podbieram, niemal przez sekundę jest jej ciekawy, po chwili staje mu się ona obojętna. Gdy wypuszczam dany okaz rybi do wody, przynajmniej nie jest dzięki temu dodatkowo zestresowany.

2a.jpg

No, może czasem poszczeka sobie na jakieś ptaszki, widocznie jego zmysł myśliwski nie do końca zanikł :P

Pies został tak wychowany, że jest przyjazny do ludzi. Nie atakuje, nie warczy, łatwo go skusić jakimś kąskiem. Jadąc na nockę czy dłuższą zasiadkę dzięki Harremu, czuję się bezpiecznie. Jest moim nocnym strażnikiem, szybciej słyszy i reaguje, gdy ktoś pod postacią nocy zbliża się do Nas.

Rasa Beagle ma to do siebie, że jest bardzo uparta, jak sobie coś ubzdura, to nie ma zmiłuj. W lesie, czy na polanie, jak złapie trop potrafi uciec i przez kilka dni nie da znaku życia, ale przeważnie psiaki wracają.

IMG_5788.JPG

Harry różni się trochę od pozostałych Beagle, nigdy nie odchodzi za daleko sam. Wiadomo, że nie siedzi ze mną przez 48h na pomoście, bo ciekawi go życie, mikro środowisko, jakieś tam zapachy, ale nie zdarza mu się też, że oddali się poza zasięg wzroku. Musi mnie widzieć, czuć. Sam siebie jakoś kontroluję.

Gdy zdarza mi się samemu jechać nad wodę, bez Harrego, to jednak kogoś mi brakuje. Przyjaciel psiak na rybach ze mną zawsze jest pożądany!!!


IMG_5790.JPG

Edytowano przez Grendziu



   (0 recenzji)


Opinie użytkowników

Utwórz konto lub zaloguj się aby dodać opinię

Musisz być użytkownikiem aby dodać opinię

Nie ma więcej opinii do wyświetlenia.




Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Ważne informacje

guest_terms_bar_text_value