Jump to content

Strona dlaRyb.pl wykorzystuje pliki cookie. Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego portalu. Więcej informacji

Search the Community

Showing results for tags 'szczupak'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • OGÓLNE
    • Witamy
    • FUNDACJA - ŁOWISKA - PORTAL "dla Ryb"
    • Wędkarstwo dla osób niepełnosprawnych
    • Wyniki nad wodą
    • Nowości na rynku wędkarskim
    • Pozostałe tematy związane z wędkarstewem
    • Zawody wędkarskie
    • Zanęty wędkarskie
    • Przynęty wędkarskie
    • Konkursy
  • NAUKA
    • Ochrona środowiska
    • Ichtiologia
    • Prawo
    • Akwarystyka
  • METODY I TECHNIKI WĘDKARSKIE
    • Wędkarstwo gruntowe
    • Wędkarstwo spławikowe
    • Wędkarstwo spinningowe
    • Wędkarstwo morskie
    • Wędkarstwo podlodowe
  • SPRZĘT WĘDKARSKI
    • Akcesoria wędkarskie
    • Kołowrotki
    • Wędki
    • Łodzie wędkarskie
    • Odzież
    • Nasze zakupy wędkarskie
    • Handmade
  • KULTURA
  • ŁOWISKA
    • RZGW - jeziora - rzeki - zbiorniki
    • Komercyjne
    • Zagraniczne
  • GIEŁDA
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię
    • Oddam
  • WOLNA STREFA
    • Kultura regionalna
    • Humor
    • Media
    • Hade Park
  • SPRAWY TECHNICZNE
    • Wyniki nad wodą
    • Archiwum
    • Uwagi dotyczące forum

Calendars

  • Community Calendar

Categories

  • Informations

Categories

  • Foundation

Categories

  • Łowiska

Blogs

  • Darek
  • Piotr Traczuk
  • BLOG DANIELA
  • RubiksFishing
  • Feeder transporter
  • Artur Kraśnicki blog
  • Spearfishing-Łowiectwo Podwodne
  • zWędkąPrzezNysę
  • Czesław Czech blok wędkarski
  • Sagittaria sagittafolia
  • Wędkarstwo u Zbyszka
  • Podwodna Polska
  • Feeder & Waggler
  • ABC Wędkarstwa z Kubikiem
  • Mój blog podróżniczy
  • Splot- zawodnicze początki

Marker Groups

  • Wody fundacji "dla Ryb"
  • Jeziora
  • Rzeki
  • Łowiska komercyjne
  • Zbiorniki zaporowe i pozostałe inne niesklasyfikowane
  • Wody i łowiska międzynarodowe
  • Interesting places
  • Polecane sklepy wędkarskie i myśliwskie
  • Oficjalni sponsorzy FUNDACJI "dla Ryb"

Found 18 results

  1. Porażki uczą, a w szczególności gdy polujesz na ulubioną rybę jaką jest sandacz. Szybka analiza, co należy wymienić i poszukiwania. Dziesiątki godzin na forach, fejsach i innych youtubach w poszukiwaniu ideału, zagwozdka typu, wydać za sprzęt ponad 3000zł, czy odpuścić, odnaleźć tańsze rozwiązanie. Jak już po wstępie widać, to chodzi o kołowrotek pod ZANDER-ka, mały zgrabny, funkcjonalny. Ktoś kiedyś trafnie określi, że wybór pomiędzy Shimano STELLA, a Daiwa EXIST to jak zadumać się przy wyborze pomiędzy Lamborghini, a Ferrari. Jedno i drugie znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. U mnie wybór padł na Daiwa Silver Creek, to takie zauroczenie od pierwszego wejrzenia. Cena około 900zł, kręcioł jak dla mnie z wyższej półki, problem z tym, że gdy już podjąłem decyzję na tak, to nie można go było dostać w Polsce. Dodatkowo jest to kołowrotek poza katalogowy, to gdzie go odszukać? Jednak po co są znajomości, okazało się, że dwa modele były dostępne w Toruniu w sklepie wędkarski ELWALD https://bigriver.pl/ swoją droga bardzo fajna obsługa, polecam. Kolega za telefonem przeczytał mi dane od modelu LT 2500 - C i LT 3000 - C i wybór mógł być tylko jeden. Biorę oba. Mniejszy na okonie i sandacze, a 3000 pod sandacza i szczupaka. Przeważnie łowię gumami z główkami jigowymi do 20g, więc jakby były idealne pod mnie. Daiwa Silver Creek jest dedykowana niby pod tereny górskie, rwące rzeki i żyjące w nich przede wszystkim dzikie pstrągi, ale u mnie i tak znajdą odpowiednie przeznaczenie pod moje ryby. Dla przykładu podaję dane modelu Daiwa Silver Creek LT 3000 - C (2500 jest o 5gram lżejszy i ma mniejszą szpulę, a reszta praktycznie to samo) Waga: 195g Przełożenie: 5.3:1 Nawój: 80cm Ilość łożysk kulkowych: 8; Siła hamulca: 10kg Pojemność szpuli: a) żyłka - 0,23mm - 150m; b) plecionka - 0,13mm - 200m; Praca na sucho, jest cicha, może nie jak Stella, ale równomierna, stonowana, z lekkim szumem, rączka składana i wykręcana bez luzu jak na wyższy model przystało. Plecionka 0,12mm nawinięta równomiernie. Na siłę można byłoby się może i do czegoś przyczepić, ale mądrzejszy będę po sezonie 2019, gdzie jeśli nic nie wyjdzie w praniu to mam zamiar je katować cały następny rok. Dodatkowo z nawiniętą plecionką szum kołowrotka jest jakby wyciszony, słychać tylko pletkę podczas skręcania. Dla mnie wybór doskonały, 3 razy mniej za sztukę jak za kręciołek „Ferrari” a i mam dwa , a podobna prac silnika jak u AUDI RS. AUTOR: Grendziu
  2. Nadchodzi majowy zawrót głowy

    Już za kilka dni rzesze spinnigistów ruszą na poszukiwania metrowych okazów na wszelkich polskich jeziorach, rzekach, zalewach itd. Jestem jednym z tych zapaleńców, który czeka na otwarcie sezonu. Kij już gotowy, nowa plecionka nawinięta, przynęty w pudełku gotowe do akcji. O kogo chodzi? Kto tak rozbudza entuzjazm łowiących? To SZCZUPAK (z łaciny Esox lucius), drapieżny bywalec większości wód słodkowodnych, rozpalający swoim wyglądem wyobraźnię wielu spinnigistów, którzy za największymi okazami potrafią wyruszać do krajów skandynawskich, by móc poczuć ponad metrowe okazy na kiju. Jego opływowe, bocznie spłaszczone ciało z paszczą pełną ostrych zębów zagiętych do środka, budzi zainteresowanie niejednego amatora spinningowego połowu. Ja również jako fan połowu tej ryby już od kilku tygodni kompletuję akcesoria, które będą przydatne do tego, by przechytrzyć jakiś duży okaz. W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, ten zacznę okrojoną ilością przynęt. Z perspektywy czasu, jak i doświadczenia nabytego nad wodą nie kupowałem od razu kilku pudełek przynęt. W tym roku stawiam na tradycyjne blachy wahadłowe w kształcie Alga i Gnom. Wahadłówki mam kupne ze sklepu, jak i kilka tzw. Hand Made wykonywanych przez Naszych rodzimych twórców w zaciszu swych pracowni. To samo tyczy się tzw. obrotówek, kilka modeli mam z półek sklepowych, jak i Hand Made. Do tego tzw. jerki i kilka sprawdzonych gum z serii Cannibal od duńskiego producenta Savage Gear. Cały zestaw uzupełniają dwa woblery od legendarnej już finlandzkiej Rapali. Myślę, że zestaw przeze mnie złożony pozwoli mi na przechytrzenie nie jednego Pike'a. Zestaw przynęt będzie wspomagany przez przypon wykonany z surflonu, który jest tak samo wytrzymały jak wolfram, ale w przeciwieństwie do niego, nie skręca się tak bardzo. Przypony również używam Hand Made, z uwagi na lepsze wykonanie i dawanie gwarancji niezawodności, poprzez ręcznie wykonywane agrafki z drutu dentystycznego. Zestaw uzupełnia plecionka 0,15 mm, która pozwoli na wyszarpnięcie zaczepionej przynęty z niejednego zaczepu. Kij jaki używam najczęściej to Savage Gear z serii Parabelum o długości 2,79 m i ciężarze wyrzutu 10 do 34 g. Pozwala to na swobodne użycie gum, jak i dość ciężkich wahadeł. W tym sezonie za cel obieram sobie lokalne dość płytkie jeziorka, będę szukał w nich miejsc zarośniętych, jak i posiadających naturalne podwodne przeszkody w postaci np. zwalonych drzew. Są to miejsca gdzie szczupaki lubią się chować i czekać na atak w przepływającą drobnicę. No więc, nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać do „godziny zero” i ruszyć w nowe poszukiwania swego rekordowego okazu. Mój cel na ten sezon to pobicie osobistego rekordu z zeszłej jesieni – 93 cm. Po cichu marzę o przekroczeniu magicznej granicy 100 cm, ale mam świadomość, że na Naszych wodach PZW, jest strasznie ciężko o takie okazy, choć nie jest to niemożliwe... AUTOR: Mav3rick
  3. Szczupak - 105 cm - 8,5 kg

  4. Jeden telefon i szybka decyzja wystarczy, aby dobrze się zabawić od czasu do czasu nad wodą. W tygodniu otrzymałem zaproszenie na spinningowe zawody na łowisku specjalnym Carpshop Lakes w Żukowie. Jak to ja, na początku niechętnie, bo wolę luz niż się spinać, a i w planach była łódka. Po chwili przeszła myśl, dlaczego nie, przecież presji nie będzie wysokiej, zawody to też forma relaksu, a jak nic nie złowię to korona z głowy nie spadnie, w życiu już się i tak nałowiłem, a pokazywać nie muszę nic na siłę. Oddzwoniłem, powiedziałem, że przyjadę. Po chwili wpis na forum, że zapraszamy i od razu telefon się zagrzał. Ponieważ woda ma ograniczoną ilość miejsc, musiałem po chwili odmawiać, no bo ilu spinningistów można wpuścić na 6ha? Zasady nad wodą były bardzo proste, wygrywa najdłuższa ryba dnia. Czas start od 8-mej do 14-tej, zwycięzca może być tylko jeden. Wszyscy spotkaliśmy się o godzinie 7:30, każdy uśmiechnięty od ucha do ucha, co było już wtedy przesłaniem, że to będzie udany dzień. Rozlosowaliśmy stanowiska i się zaczęło. Kilkanaście osób zaczęło ze sobą rywalizować. Jedni próbowali łowić na grubo, inni co chwilę zmieniali taktykę. Po około 20 minutach na stanowisku nr 3 zameldował się pierwszy szczupak, co dawało mieć nadzieję, że większość z Nas nie wróci o kiju. Jednak tuż po deszczu w słońcu ryby za bardzo nie chciały żerować. Co niektórzy z nas puścili wodzę fantazji i zamiast łowić zaczęli się integrować, żartom nie było końca. Sam odpuściłem częściowo intensywne wędkowanie i na moim stanowisku zaczęliśmy wymieniać swoje wędkarskie doświadczenia. Do godziny 12-tej odpuściłem rywalizację, na ostatnie 2h jednak przeszedłem na drugi brzeg, szukając grubych mamusiek w trzcinach przy wyspie. Rzucałem, gumami, woblerami, wahadłówkami, głównie na ciężko, wszystkie przynęty powyżej 10cm. Zmieniłem co chwila swoja broń, niestety bez podbicia. 10 minut przed końcem spakowałem się i zacząłem wracać, jak się później okazało, to właśnie 10 minut przed 14-tą kolega Zbigniew Ratajewski złowił rybę dnia i wygrał zawody, poprawiając wynik zaledwie o 1cm. Ryba po szybkim ważeniu wróciła do wody. Nad wodą nikt się nie stresował, wszystkim zawodnikom, a w zasadzie kolegom przez cały czas dopisywały humory. Kto chciał to łowił na osobności, kto chciał to łowił bliżej w grupie, na takim luzie i w takim towarzystwie mogę łowić niemal co tydzień. Dzięki Panowie. Do następnego razu. Przywitał nas piękny poranek Po chwili padła pierwsza ryba Mój bałagan miał przynieść sporo ryb Gdy Panowie płoszyli mi ryby na stanowisku... ...ja udawałem że wyciągam potwory z łowiska Carpshop Lakes Rekord dnia 68cm Zwycięzca mógł być tylko jeden
  5. Szczupak złowiony w rzece Warta

    Pistolet z Warty
  6. Szczupak wraca do wody - Carpshop Lakes

    Złów i wypuść - w przypadku drapieżników to działanie jest pożyteczne.
  7. Ciekawe ile szczupak ma z aligatora \.
  8. Mały szczupak na dużą gumę

    Żarłacz pospolity zwany szczupakiem
  9. Któż w Was nie chciałby, aby wędkarstwo było jego sposobem na życie? Brzmi pięknie, prawda? Brzmi nierealnie? Otóż nie! Kilka miesięcy temu, dwójka przyjaciół wiodąca ustabilizowane życie zawodowe, postanowiła zdecydowanie je odmienić, założyć wspólny biznes, poprowadzić sklep wędkarski (stacjonarny i internetowy) ukierunkowany w dużej mierze na spinningistów, oraz stworzyć coś swojego, coś co w Ich głowach rodziło się przez ostatnie kilka miesięcy. W ten właśnie sposób powstała marka PM Fishing, stworzona przez Wojtka i Łukasza z wielkopolskich Szamotuł. PM Fishing (skrót od nazwisk Prange & Michalak) to seria przynęt spinningowych stworzona z myślą o wędkowaniu w naszych niekiedy mocno wyeksploatowanych łowiskach, ich cechą charakterystyczną jest silikon, z którego zostały wykonane, całkowicie wypornościowy co powoduje unoszenie się przynęty na wodzie. Szeroka gama zastosowań od klasycznego opadu po drop shota i metodę bocznego troka powoduje, że przynęty te przebojem wdzierają się na wydawałoby się nasycony już rynek wędkarski, czego dowodem jest coraz większa ilość łowisk, na których znajdują swoje zastosowanie. Popularne robale podczas testów Jak mówią sami pomysłodawcy, przynęty sprawdziły się już na wielu wodach w Polsce, a od niedawna z powodzeniem podbijają łowiska w Szwecji i Holandii. „…najbardziej opiniotwórczy dla nas w tym momencie są wędkarze startujący na zawodach na arenie krajowej i międzynarodowej, PM Fishing miało już swój debiut na zawodach eliminacyjnych do GPX Polski 2017 ( z powodzeniem ), niebawem zadebiutują na Teamowych Mistrzostwach Polski , GPX Polski, a jeszcze w tym miesiącu na największej imprezie w Europie, czyli World Predator Clasic w Holandii, bardzo nas cieszy, ale przede wszystkim zaskoczyło zaufanie jakim zostaliśmy obdarzeni przez osoby łowiące zawodowo, takie osoby w dużej mierze poszukują nowinek rynkowych i zdaje się, że w tym momencie mocno pasujemy do tej koncepcji…”, twierdzi Łukasz, jeden ze współautorów marki. Łukasz z okoniem 44 cm złowionym na PM"S Z kolei Wojtek dodaje, „…pomysły rodzą się w głowach, wzorujemy się na wędkarstwie azjatyckim, oraz europejskich producentach, mamy świadomość tego, że musimy dużo się uczyć i szlifować swoje umiejętności, wiemy o tym, że PM Fishing nie są tak idealnie skrojone jak produkty światowych potentatów, ale różnica jest taka, że tutaj każda przynęta jest przeglądana indywidualnie, nie jest i nigdy nie będzie tą z kolejnym tysięcznym numerem z maszyny na danej zmianie, nie o to nam chodzi…” Wojtek podczas testów wchodzącej na rynek serii PM"T" Niewątpliwa skuteczność przynęt zgodnie przez ich twórców upatrywana jest zarówno we wspomnianym już materiale z którego została wykonana, ale również w specjalnym dipie, który imituję rybi zapach, intensywny, ale łagodny dla powonienia. Specyfik ten powoduje również pewien ślad pozostawiany w wodzie podczas prowadzenia przynęty, czyli tzw trąconą wodę wokół wabika, całość zebrana razem, powoduję, że przynęta podczas łowienia zachowuje się na tyle nie szablonowo, że potrafi rozruszać najbardziej leniwe i podejrzliwe drapieżniki. Obecnie na rynek zostaje wprowadzonych pierwsze 5 modeli, w kilkunastu kolorach każdy, wszystko po to, aby mieć coś na każdą okazję, bo wiadomo jak to z drapieżnikami… "w poniedziałek biorą na białe, we wtorek reagują na fioletowe, w środy podgryzają zielone, a w czwartki nie biorą wcale...". Plany na przyszłość też są ambitne, najbliższe miesiące to praca, praca i jeszcze raz praca, przy czym w tym wypadku praca to również testy, a testy to wędkowanie, czyli życzmy sobie wszyscy takiego zabiegania, po Nowym Roku natomiast chłopaki z Szamotuł chcą zadebiutować na targach wędkarskich, bogatsi o nowe doświadczenia, uzbrojeni w kolejne wizje, chcą pokazać swój produkt szerokiej publiczności.
  10. Nareszcie nadszedł ten dzień. Pobudka o 8.00, spoglądam przez okno i jest we mnie radość, bo mam piękną pogodę. Czuję podekscytowanie, tyle czasu przecież już planowałem ten niedzielny wypad. Nareszcie w kalendarzu jest 1szy Maja, a to oznacza tylko jedno - początek sezonu szczupakowego. Jakoś szczególnie nie czuję się głodny, ale muszę coś zjeść, bo wiem, że wiele sił na dzisiaj potrzeba by przemierzać wzdłuż brzegu moją Nysę. Odpalam auto, Jeszcze szybkie spojrzenie czy mam wszystko, czy nie zapomniałem wczoraj wieczorem czegoś spakować. Wszystko jest, ruszam... Kierunek Nysa w okolicy tamy na Buczu, nie jest to przypadkowy wybór. Jest to dla mnie miejsce, do którego mam sentyment ze względu, że właśnie tam złowiłem swojego pierwszego zębatego na Nysie Łużyckiej. Wita mnie ładna, ciepła pogoda. Szybkie rozłożenie spinningu i zaczynam sezon 2016 na szczupaka, sezon który mam nadzieję będzie lepszy od poprzedniego. Dużo było czasu na analizowanie wcześniejszych niepowodzeń, planowanie co można poprawić by było więcej brań, mniej spinania się ryb. Mam do wyrównania zaszłości z zeszłego roku, szczególnie 3 grube mamuśki mi utkwiły w pamięci, które spinały mi się przy samym brzegu, które widziałem w pełnej okazałości. Te, które widziałem robiące pod wodą bączki, targające łbem i się wypinające, jakby chciały mi dać do zrozumienia, że jeszcze nie teraz chłopcze, do zobaczenia... Kilka rzutów i cisza, na wodzie nie widać żadnej zębatej aktywności, przesuwam się powoli w górę rzeki, po drodze napotykam wędkarza łowiącego na żywca. Ok 7ej rano jednego szczupłego wyciągnął i cisza, mówi, że dzisiaj woda jest niemalże niema. Przechodzę jeszcze ok 3km w górę rzeki i zero, nawet nie mam stuknięcia na żadną z moich przynęt. Zapada decyzja o kontynuacji mojej wyprawy w okolicach elektrowni w Sobolicach, więc szybki powrót do samochodu i gnam tam, gdzie sobie przed chwilą wymyśliłem. Spotykam kilku grunciarzy, którzy przysypiają nad wędkami, zero brań.... Ruszam więc dalej mając nadzieję, że chociaż tutaj coś wydłubię. Po jakiś 15 minutach marszu i rzucania jest uderzenie na Lunatica od Dragona, wyciągam pistoleta ok 25cm... Przez kolejną godzinę tracę na zatopionych drzewach dwie gumy i wracam zmęczony do samochodu, nie tak miał wyglądać ten początek sezonu, ale takie są uroki wędkarstwa. Przy samochodzie jeszcze tylko trafiła mi się mała sesja fotograficzna Jutro kolejny wypad, ale raczej na spławik i feeder, czuję w nogach dzisiaj wyprawę. Wynik słabiutki, ale pogoda robi swoje, wahania ciśnienia, temperatur robią swoje. Nie ma co, sezon jeszcze długi, jeszcze nie jedna ryba się uwiesi
  11. Wiosna idzie

    Wiosna coraz bliżej, astronomiczna wręcz za trzy tygodnie. Nawet przedłużony luty nie straszny jest, gdy za oknem od kilku dni temperatura oscyluje wokół 0°C. Kanały i rzeki już drożne, jeziora miejscami lodem skute, ale są też takie, które chlupią wodą aż miło. Zdarzają się dni, gdy temperatura rzędu kilku stopni powyżej zera pobudza do życia i zachęca do wyjścia nad wodę, czy to na spacer, czy też może na ryby. Teraz tylko pozostaje opłacić zezwolenie na połów rybek, zaplanować, które wody będą w tym roku celem wycieczek, które zaś mogą dać frajdę z wędkowania. Sprzęt powoli przyszykować, sprawdzić, poprawić, dopasować. Na Mazurach woda wciąż zimna, jeszcze nie widać oznak poruszenia wiosennego, szczupaków sunących na tarło, płoci buszującej na płyciznach. Ale to niebawem, może już w marcu, może dopiero w kwietniu. Natura ma swoje prawa, czasami bywa zaskakująco zmienna. Gdy już się ociepli, można będzie wyjąć bacik i spokojnie, beztrosko i miło „poćwiczyć” ryby w najbliższej okolicy. Sam lub z rodziną, zależnie od pogody i zapału.
  12. Majowe Szczupaki 2016

    Witam przygotowuje się na maj na szczupaki Pierwszego maja zaczynam sezon szczupakowy i chciałbym się dobrze do niego przygotować na forum jest wiele bardziej doświadczonych wędkarzy ode mnie i w tym miejscu się pytam jakie przynęty sztuczne wybrać, jakie kolory i wielkość gum, jak prowadzić poszczególne przynęty, o których godzinach łowić, gdzie w maju kryją się szczupaki z góry dziękuje używać będę wędki Jaxon Black Arrow 10-40 g 2.70 m łowić będę na jeziorze głownie z brzegu jezioro ma około 4-5 metrów głębokości. Z góry dziękuje i pozdrawiam.
  13. Jeden ze znanych spinningistów twierdzi, że tylko Savage Gear robi najlepsze Cannibale na szczupaki, czy aby na pewno?
  14. W zasadzie zakładając ten wątek to przez chwilę zastanawiałem się jaka to jest docelowo metoda. No, bo tak, spławik plus rybka przeważnie montowana jest na spinningu, czasami na wędkach gruntowych, ciężkich starych teleskopach, bambusach. No i ten spławik - pod co to podpiąć Łowiąc na żywca, czy też martwą rybkę polujemy w ryby drapieżne od okoni poczynając na sumach kończąc. Możemy nasz spławik (bojkę) ustawić pływająco, przy gruncie, czy na gruncie. Metoda bardzo stara, praktykowana do dzisiaj, na końcu oprócz rybki martwej lub żywej, może być pęczek robaków, rosówki, wątróbka (sposoby przeważnie na węgorza i suma) czy też jakiś pellet duży "śmierdzący". Jak od kilku dobrych lat nie łowię tą metodą ale nie powiedziane, że za sumem jeszcze nie pogonię
  15. Jerk na drapieżnika

    Metoda połowu na jerki przyszła do Nas z USA, jest stosowana przy połowie drapieżnika, a w szczególności szczupaka. Łowić można, sandacze, sumy, okonie. Przeważnie są to sztuczne imitacje ryb bez steru wykonane, z pianki plastiku czy drewna. Jerki pod względem ciężkości używać możemy nawet do ponad 200g. Jerki to także duże woblery ze sterami zwane Twitchbait’y czy też woblery powierzchniowe Pullbait’y. Sposobów i technik jerkowania są dziesiątki, Ważnym jest odpowiedni dobór wędziska i kołowrotka. Metoda jerk’owa kojarzy mi się ze głównie z casting - iem. Jakie są wasze techniki połowu na jerk i jakie są wasze ulubine jerk-i ?
  16. Na co bierze szczupak

    Listopad - okres w którym Pike przebywa blisko trzcin, łatwo jest go wytropić. Masa wędkujących nad wodą zmienia właśnie styl, stara się go sprowokować łowiąc na żywca. Bije, gryzie, atakuję niemal na wszystko. Bardzo łatwo jest go podjudzić do uderzenia. Ryba "petarda" - jego szybkość przy pożeraniu zdobyczy jest niedościgniona przez żadną inną rybę słodkowodną. Łatwy cel w tym okresie, uwielbiam go prowokować woblerami i jerkami, gdy one zawodzą sięgam po gumy przeważnie kopyta, a gdy one nie dają rady to lubię założyć Algę. Pamiętajmy, jeśli chcemy darować rybie życie, to jej hol powinien być bardzo szybki i krótki, stąd dobór odpowiedniej plecionki czy żyłki nie powinien być zbyt cienki. Szczupak jako ryba drapieżna jest niezwykle cenna dla zbiornika, oczyszcza wodę z małych czy chorych ryb, robiąc naturalną selekcję, pobudza ryby goniąc je do tego, że mają lepszą kondycję - jest to ryba którą zawsze wypuszczam. Jakie macie skuteczne sposoby na łowienie szczupaka?
  17. Porę mamy jesienną, więc czas ruszyć na drapieżnika. W zasadzie nie mam jakiegoś ulubionego woblera, to wszystko zależy od tego jak pogodę widzę za oknem. Wierzę w magię kolorów. Czasami jest tak, że co nie rzucimy szczupakowi pod pysk to i tak zaatakuję, a czasami na nic nie zareaguję. Gdybym miał spojrzeć na firmy, to w moim pudełku przeważają woblery marki Rapala, powierzchniowe lub schodzące maksymalnie do 2m do 20g. "Wobkami" rzucam przeważnie wzdłuż trzcin lub pod zwalone drzewa, w myśl zasady "gdzie patyki tam wyniki". Gdy rzucam w toń to przeważnie zakładam gumy. Nie stosuję raczej woblerów Handmade, ale oglądając ostatnio arcydzieła w necie, chyba będzie trzeba to zmienić Macie jakiego ulubionego "woblerowego KILLERA"?

Wydawcą portalu dlaRyb.pl jest:

FUNDACJA "DLA RYB"
BOGUNIEWO 45, 64-610 BOGUNIEWO
Nr Konta: PKO BP 64 1020 4128 0000 1202 0123 2578
KRS: 0000613501 NIP: 6060096225 REGON: 364237131
https://dlaRyb.pl; e-mail: fundacja@dlaRyb.pl; tel.: 61 307 99 99
×

Important Information

guest_terms_bar_text_value